|
Blog > Komentarze do wpisu
malinowy slowniczek.
dzien, ktory pieknie sie zaczal, dzieki wrozce zebatce, rozwinal sie w jakas totalna katastrofe. czasy sa trudne, a nie bedzie latwiej jak wszyscy bedziemy na siebie syczec, burczec i marudzic. odebralam maline pozniej z hordu i pedem do domu, bo iphone pekal mi od pilnych maili. w domu malina dzieki bogu rzuca sie na zbudowana wczoraj kolejke i bawi sie, ze niemal zapomina o calym swiecie. pracuje szybko jak moge. dzwoni maz. narzekam, ze wstreny dzien i ze nie nadazam i ze mam tyle maili do napisania do waznych ludzi, ktorych nie ma mi kto sprawdzic, bo sekretarka u dentysty. okropnosc. malina slucha i zaraz sklada propozycje:
- mamusiu, jak czegos nie wiesz to sie pytaj. ja mowie dobrze po niemiecku. pomoge ci. natychmiast korzystam z tego przenosnego slicznego slowniczka. czytam a malina poprawia der die das, ktore niestety beda mi sie mylic do smierci. jest kilka takich ktorych nie naucze sie nigdy. maz wlasnie sprawdzil moja korespondencje. bezblednie. poniedziałek, 09 listopada 2009, lylowa
Komentarze
atii30
2009/11/09 20:52:42
bezbłędna ta Malina! Pozdrawiam atii
2009/11/09 21:39:55
Wooow!
ja nigdy się die der das nie naumiałam.. teraz już za późno :D 2009/11/10 08:38:32
No co Ty? Ona tak intuicyjnie załapała rodzajniki??? Dla mnie to jest największy koszmar i często się mylę ...
2009/11/10 10:16:28
no musiala zalapac, bo niemiecki jest jednak jej glownym jezykiem. wlasnie poszla do szkoly. bez zastanowienia iwe, ze mleko po niemiecku to TA mleko, TEN mieso, TO sofa, a ja musze sie zastanowic...
2009/11/10 10:49:32
Jak chcesz, przesle Ci pare regulek :-P
A tak powaznie, to ciekawa jestem, czego nie mozesz zapamietac albo zawsze mylisz, moze przypadkiem byloby to to samo, co u mnie? Ja myle ZAWSZE rodzajniki przy Geruch Geräusch Gerücht i nie moge zapamietac i juz. Moj mozg sie zbuntowal - nie chce. A Maline zatrudnij jako sekretarke! 2009/11/10 11:00:33
alisku, nauczylam sie niemickiego jako prawie 30 latka. przedtem gadalam z mezem tylko po angielsku i za nic nie moge przyswoic, ze mleko to nie jest TO itp... mam to zakodowane i inaczej sie nie da. to pewnie przez personifikacje jeszcze w dzieciecych wierszykach. jak sie zastanowie to wiem, ale jak gadam spontanicznie to ciagle myle. np. gespräch to kolejna zaprogramowana pomylka...
2009/11/10 11:20:12
Teraz wypłać Malinie ekwiwalent za kotektę.
Jak nie wypłacisz to będziesz wyzyskiwaczką małych dzieci i napuszczę na Ciebie UNICEF;))) 2009/11/10 14:16:21
Hmm, ja tez wyjachalam dosyc pozno do Niemiec, ale z rodzajnikami problemow nigdy nie mialam, moze dlatego, ze jestem wzrokowcem i danego rzeczownika uczylam sie patrzac na niego-razem z rodzajnikem. Uczac sie nowego wyrazu staralam sie go jak najczesciej wplatac w zdania-deklinujac.
Ale pomijac to, przeciez jest Milosciwie Panujacy Wszechmogocy Word;), ktory poprawia wszystko, czy sie chce, czy nie;) I z ktorego chetnie korzystam, bo pisze rownie szybko, jak mowie;) i robie mase literowek. 2009/11/10 15:14:39
no ja niestety jakas niezdolna jestem z rodzajnikami:-)
literowki poprawia, ale rodzajnikow nie poprawia. niestety. :( 2009/11/11 11:07:50
Nie wiem, czy to pocieszające, ale znałam Niemców, którzy też mieli z tym problemy;)
2009/11/11 11:16:18
Ikroopka, jakos trudno mi to sobie wyobrazic, nie znam Polkow mowiacych ta stol;)
No chyba, ze chodzi o garstke wyrazow, w ktorych wystepuja dwie formy (najczesciej der i das), np. Das Kabel, ale spotyka sie z forma der. Tak, jak u nas: ta pomaranicza (prawidlowo), ale wiele osob mowi pomarancz (w domysle-ten). 2009/11/11 14:12:50
w niektorych dialektach rodzajniki w niektorzych rzeczownikach sa inne niz w hochdeutsch. to moze sie czlowiekowi pomylic. tu co land to bulka sie nazywa inaczej:-)
2009/11/11 14:19:02
Ja mialam to szczescie uczyc sie jezyka na polnocy Niemiec, gdzie panuje Hochdeutsch.
Poza tym, jestem typowym wzrokowcem, nie potrafie sie uczyc ze sluchu i to jest (przy pewnych minusach) duzy plus, ze nie lapie nalecialosci regionalnych (nieswiadomie, bo swiadomie, to tak;), choc po przeprowadzce do Hesji ichniejsze "gel" jakos do mnie przylegnelo, tu sie nie da tego nie mowic;) A co do bulek to racja, ale z produktami spozywczymi, to wszedzie tak jest, ze maja w roznych regionach rozne nazwy (i nie tylko, czasem tez niektore skladniki). 2009/11/11 15:55:57
Bo Mädchen, to nie dziewczyna, tylko dziewcze (u nas rowniez rodzaj nijaki;), to zdrobnienie, a wszystkie rzeczownki z forma zdrobnienia -chen maja rodzaj nijaki. Wyraz, ze tego co pamietam pochodzi od die Magd, czyli dziewka (sluzebna).
2010/01/03 21:43:36
żyję, żyję i czekam na relację z polskich wojaży świąteczno-sylwestrowych
|
|