wrzos. malina. wspolnie i osobno.
Blog > Komentarze do wpisu
falstart


po calych wakacjach szalenstw do czarnej nocy i spania do poludnia, malina nie miala sily na pobudke do szkoly. tatus zaniosl ja na rekach do lazienki. cieple kakao, warkoczyki, granatowa spodniczka - dziecko zataczajac sie ze zmeczenia i ziewajac jak hipopotam podreptalo szarym switem do szkoly. 
pod szkola na dziedzincu stoja jakies ciezarowy, pelno robotnikow. przeciskamy sie do glownego wejscia. na schodach robotnicy popijaja poranna kawe i pala papierosy, zadnego dziecka jak okiem siegnac. przeniesli szkole na czas remontu? a ja nic o tym nie wiem?! 
 - przepraszam, a gdzie teraz jest wejscie do szkoly?
 - no tu. - odpowiadaja uprzejmie.
 - ale nie widze zadnych dzieci. pewnie przyszlysmy za wczesnie...
panowie w smiech:
 - troche za wczesnie! tak! szkola zaczyna sie jutro. 
 


środa, 15 września 2010, lylowa

Polecane wpisy

  • nie_malinowe zycie nastolatek.

    ogladam z malina instagramowy profil malinowej kolezanki, o ktorej juz tu kiedys pisalam. od roku mieszka w internacie na polnocy niemiec. moze zycie stawia nam

  • upalne wakacje

    to bylo 9 bardzo intensywnych dni w hamburgu. kurs plastyczny (szalu nie bylo), cowieczorne lazenie po miescie do polnocy, upal, malinowa praca na planie filmow

  • malina w hamburgu

    malina powiedziala wczoraj, ze jestesmy przyjaciolkami. powiedzialam jej ze nie jestesmy, bo w przyjazni nie ma zaleznosci. podobnie zreszta jest z miloscia i z

Komentarze
2010/09/15 09:18:16
:)))

co za okrutna puenta !!
-
2010/09/15 09:19:22
:)))) jesteście niezłe :D
-
2010/09/15 09:41:44
:)
-
2010/09/15 09:57:58
:-) okrutna? malina sie w koncu obudzila a od jej wyszczerzonego usmiechu pojasnialo!!!! sasiadka potem mi powiedziala, ze bardzo sie zdziwila widzac nas rano przez okno, ale... nie chciala sie wtracac:-)
-
2010/09/15 11:02:58
:))))))))))) hahaha ale powiem ci cos jeszcze:)) To wam sie zdarzy nie pierwszy raz.... j kiedys w niedziele polecialam do szkoly ze lzami ze zaspalam.... jaka ulga byla jak sie okazalo ze to niedziela:)))))))))))
-
2010/09/15 11:22:21
I tak dobrze, ze klasa robotnicza na miejscu za informacje posluzyla;)
-
2010/09/15 11:37:14
tesso, klasie robotniczej poprawilysmy chyba humor na caly dzien. pekali ze smiechu. nastepnego dnia glowne wejscie bylo slicznie przygotowany, kostka do konca polozona, trawnik, kwiatki i czysciutko, wiec chyba jak przestali sie smiac to wzieli sie do pracy.:-)


listopadowa, no te ulge to malina miala wymalowana na twarzy do poludnia.
-
2010/09/15 11:41:22
ja sie tez zawsze upewniam czy aby napewno we wtorek jest rozpoczecie. jakos zawsze mi poniedzialek pasowal lepiej. pozdrawiam.
-
2010/09/15 11:44:44
biedna malina teraz bedzie miala traume do kona zycia hihih jesuuu ale sie usmialam.. juz sobie wyobrazam za rojk " mamusiu ale czy aby na pewno dzisiaj jest rozpoczecie?" i pewnie besdzie wnukom opowiadac:P
-
2010/09/15 11:45:53
ale spodnicy nei zapomniala wlozyc? my kiedys polazlysmy w kapciach hih
-
2010/09/15 11:57:03
Jestes wreszcie!
Akcja swietna. Wspanialy poczatek roku, ktorego nie bylo!
Ja kiedys polecialam na angielski, zdejmuje plaszczyk, a tam tylko rajstopy! Zapomnialam zalozyc spodniczke. Ale mi bylo wstyd!!!!!!
-
2010/09/15 11:57:05
:D:D:D:D

Miałyście trening ze wstawania, następnego dnia pójdzie lepiej :D
-
2010/09/15 11:59:35
habal, nie zapopmniala:-) byla wystrojona jak ta lala:-)
(mam nadzieje, ze kapci zapomnialyscie latem:-)



kasiutko, no wlasnie ten wtorek tak mnie zmylil!
-
2010/09/15 12:01:20
bled asiu, no taka proba generalna:-)


alisku, to sie pewnie pan od angielskiego ucieszyl:-)
jestem i widze, ze u was swiat zawirowal!!!!

-
2010/09/15 12:05:11
Na wesolo sie lepiej pracuje;)
Alisek, mnie kiedys ciotka (starsza ode mnie o 10 lat, czyli wtedy wczesna nastolatka) ubrala do przedszkola w rajstopy i zapomniala o..majtasach! To byl dopiero wstyd, jak sie rozbieralismy do lezakowania. O tym, co mojej pupie te rajstopy wyrzadzily, wie kazdy, kto pamieta prl-owskie dzieciece kolowowe rajstopy elanko w grube prazki:/
A dziadek zaprowadzil mnie do szkoly w pierwszej klasie i po zdjeciu mi plaszczyka zastanawial sie, dlaczego ja taka inna jestem, niz reszta dzieci. Nie mialam fartuszka (tak, tak, chodzilam za czasow fartuszkowych do szkoly, w kazdym razie zalapalam sie na poczatku podstawowki;) za to wsciekle czerwona sukienkie-z bialym paseczkiem:) Przynajmniej patriotycznie;)
-
2010/09/15 15:13:19
fajnie, ze juz jestes:) brakowalo Ciebie!
-
2010/09/15 16:20:52
Dobrze, ze dzien przed a nie dzien po... Mnie moj tato zaprowadzil wieki temu 1 wrzesnia do niewlasciwej pierwszej klasy. Mala byc "a" a wyladowalam w "c". Mama zorientowala sie dopiero po tygodniu. Trauma z przenosin zostanie mi do konca zycia ;-)
Witaj po wakacjach.
-
2010/09/15 18:24:22
hhahahahah mnie sie cos takiego nigdy nie zdarzylo :)
-
2010/09/16 10:50:16
Super, ze jestescie znowu :)

A do poczatku roku- lepiej dzien wczesniej, niz dzien pozniej :).
"Dodatkowy" dzien urlopu mialyscie.

Ja tez wyslalabym Maxa dzien za wczesnie- cale szczescie, ze w radio Hamburg "odliczalo" dni do poczatku roku :)