wrzos. malina. wspolnie i osobno.
Blog > Komentarze do wpisu
sobota jak sobota.

 

sobote bez tatusia spedzilysmy jak prawdziwe kobiety. mialysmy kupic elegancki plaszczyk dla maliny, eleganckie buty dla maliny, prezent dla tatusia, prezent dla babci, czapke dla mnie. kupilysmy buty z fredzelkami dla maliny, ktorych ogolnie znana platfusowata forma nie ma nic wspolnego z elegancja, po biustonoszu dla kazdej z nas, kamizelke z niebieskiego futerka (sztucznego!) dla mnie i koszule nocna w rozyczki i szlafrok jak z puchu tez w rozyczki dla... mnie. nadal nie mamy prezentow. tak sie ciesze ze szlafroka jak chmurki, ze sobie przyszlam tu sobie w nim posiedziec, wypic mlinowa herbatke i sie pochwalic:-) dobranoc.

sobota, 10 grudnia 2016, lylowa

Polecane wpisy

  • malinowa wychowawczyni.

    malina jest na szkolnym polmetku. 4,5 roku za nia i tyle samo zostalo jej do matury. jeszcze nigdy nie rozmawialam z zadnym z jej nauczycieli. chodzimy tylko na

  • malinowy tatus.

    moj maz byl 6 dni w podrozy. z tego tylko dwie noce w hotelu. wiecej czasu spedzil w powietrzu niz na ziemi. niestety spie bardzo zle, kiedy on leci. budze sie

  • malinowy babel.

    malina poszla do szkoly w moich, dla niej troche - jak sie okazalo - za malych butach. wrocila z bablem na piecie. nastepnego dnia wrocila do domu z lekka gorac

Komentarze
2016/12/11 00:44:04
Właśnie skończyłam kupować prezenty online :) i zajrzałam w samą porę, żeby odpowiedzieć dobranoc!
-
2016/12/11 08:20:12
Też mi się te buty marzą . Miałam jedne ale już nie dały rady. Ale odkąd zmieniły nazwę to i cena poszybowała w górę. Skandalicznie wysoko.
-
2016/12/11 08:30:15
Mieciutki szlafrok jest super.

Jak prawdziwe kobiety w sensie jakim?

-
2016/12/11 10:25:12
alisku, tak:

Men Shopping VS Women Shopping:
www.youtube.com/watch?v=OrAytLkEBMU

-
2016/12/11 10:25:39
nieokrzesana, no niestety masz racje.
-
2016/12/11 10:27:25
zielona, co kupilas? ja wczoraj wieczorem zamowilam ksiazki dla maliny i meza. okazalo sie, ze twardoch jeden jest przetlumaczona na niemiecki. maz ma za soba juz wszystkie ksiazki tabor (chyba tez przeczytam jedna po niemeicku, bo strasznie jestem ciekawa jak mozna jej miesisty jezyk w ogole przetlumaczyc!!!)
-
2016/12/11 11:53:29
wspaniały dzień ;-)
-
2016/12/11 13:44:31
Ja prezent dla meza mam z glowy, mielismy jak co roku nie robic zadnych prezentow i jak co roku jednak robimy;) Choc tym razem naprawde drobiazgi, bo przed bami masa wydadkow:)
Co do ciuchow dla siebie, to jak tylko nabieram chceci na cos nowego, otwieram szafe, patrze na te gore ubran, wiem, ze czeka mnie segregacja przed przeprowadzka ( juz wymieniajac letnie na zimowe dwa worki z ciuchami i butami wystawilam) i odechciewa mi sie kupowania czegokolwiek;) Wybralam sie w listopadzie 2 razy, cos tam kupilam, ale ogólnie JAK JUZ mi sie cos spodoba, to sobie przypominam, ze juz cos takiego/podobnego mam;)
-
2016/12/11 14:28:34
Bez celu, dlugo, chaotycznie, niezdecydowanie i nieefektywnie, w przeciwienstwie do mezczyzn, ktorzy zawsze wiedza, czego chca i nie traca czasu. No tak!
-
2016/12/11 17:32:42
alisku, no co ty! my poszlysmy z jasnym celem, zdecydowane a ze nieefektywne to juz nie nasza wina. plaszczyki i eleganckie buty zupelnie nam sie nie spodobaly, albo nie bylo malinowego rozmiaru! juz my tam dobrze wiemy czego chcemy! bawilysmy sie swietnie i to nie byl stracony czas:-)
-
2016/12/11 17:34:39
tesso ja mam jak zawsze dla meza ksiazki a maz dla mnie - mam nadzieje!!!! - lornetke:-)
no ja bym orzed orzerowadzka chyba nic nie kupowala - tu masz swieta racje!
-
2016/12/11 17:34:52
jolene, no!
-
2016/12/11 17:41:11
To jak prawdziwi faceci!!! Hahaha!
-
2016/12/12 00:00:11
wszyscy wiedzą jakie buty a ja nie.. za to sobie dzisiaj kupilam bluzke.. a mialam sukienke.. wiec mąz mi przylazł wieczorem do sypialni i powiedzial co postanowil: od dzisiaj mam chodzic w spodnicach a pod spodem ponczochy..a jak nie to sobie mam innego meza znaleźć.. i co i znowu musze jechac na zakupy bo ani jednej spodnicy nie mam heh
-
2016/12/12 07:07:00
cóż wychodzi na to, że nie jestem typowa kobieta, łażenie po sklepach jest dla mnie najgorszą karą, jak już muszę to konkretnie i krótko, zakupowowo szaleję w internecie, bardzo lubię otwierać paczki przedtem zamówione :) ciuchowo zrobiłam porządek (dwie szafy trzy i czterometrowa, jedna cała moja, druga w trzech czwartych, komód nie wspominając, a wszystko noszone z racji pracowego mundurka bardzo rzadko, no ale wiadomo ciuchów nigdy nie za wiele :D ), jak robiłam paczki dla uciekinierów, trzy razy odwiedzałam z nimi trzy różne miejsca zakwaterowania, wiec chwilowo mam spokój ;)
i faktycznie miałam czuja, że miał być w prezencie koncert Guns N' Roses, w Dublinie, ale uprzedzilam Miśka kupując oficjalnie bilety na koncert w Gdańsku, więc będzie coś innego i pewnie jak zwykle coś, co mnie dziko ucieszy :)
a dla Miśka mam już zamówione oczywiście w necie trzy aluminiowe klik walizki na narzędzia, wiem ze bardzo go ucieszą :)
-
2016/12/12 09:56:19
marga, walizki wygladaja na bardzo profesjonalne, troche takie jakie filmowcy uzywaja do transportu sprzetu. pewnie, ze sie ucieszy!!!

ja swoj ostatni porzadny porzadek zrobila 4 lata temu jak sie przeprowadzalismy. malinowe rzeczy oddalam sasiadce, ktora opiekuje sie nieletnimi samotnymi matkami. tak sie zagalopowalam w przenoszeniu tych rzeczy do jej garazu, ze potem musialam szukac malinowych rzeczy ktore byly zapakowane do przerowadzki. no i torby z malinowymi pamiatkami: pierwsza czapeczka, pierwsze spioszki...
niedawno spotkalam te byla sasiadke. podobno w malinowym wozku jezdzi kolejna generacja dzieci. teutonia rzadzi. ciekawe czy te dzis modne kosmiczne wozki jezdza 14 lat! :-)
-
2016/12/12 09:58:01
habal, moj maz powiedzial, ze buty wygladaja jak ze stroju myszki miki.
no kochana, to musisz te ponczochy teraz. a on? co on nosi dla ciebie?:-)))
-
2016/12/12 09:58:38
alice, bo my jestesmy z malina prawdziwymi facetami!!!
-
2016/12/12 10:27:36
Ja w lesie z prezentami. Dla jednego siostrzeńca mam i dla mojej mamy. Wczoraj zamówiłam książki, ale to wciąż nie wszystkie prezenty. Chyba będę musiała się udać do sklepu stacjonarnego, albo nawet, tfu, do centrum handlowego, bo np. brat by chciał jakąś książkę a la Kapusciński, ale z nowości. I kogo tu wybrać, jak ja takich nie czytam?

Mięciutki szlafrok to podstawa dobrego życia :)
-
2016/12/12 11:08:26
historie z wózkiem córki mi przypomniałaś, wózek zakupiłam w Berlinie wschodnim za tysiąc osiemset ichnich marek i przemyciłam z pełnymi gaciami strachu przez granicę, bo wózków nie wolno było przywozić, piękny był, różowy ze spacerówka był i gdy córka miała trzy miesiące najzwyczajniej mi go ukradli, z brudnymi pieluchami, bo dziecko po drodze przewijalam, byłam z wizytą u jej drugiej prababci, a wózek na momencik zostawiłam w bramie przy schodach, bo ciężki był ... no rozpacz straszna, godzinę później zjawiła się moja matka z nowym wózkiem "od prywaciarza" różowych nie było, to kupiła czerwony, w którym później jeszcze troje innych dzieci, po kolei oczywiście, było wożonych :)
-
2016/12/12 12:21:52
Książki, książki, książki :)
Dla osiemdziesięcioletniej ciotki, która ma wszystko, ale uwielbia prezenty, termoforek z pestkami wiśni. A dla Leny, która chce książki, ksiązki, książki albo coś z Harrym Potterem, oczywiście ksiązki i ręcznie robioną grę planszową z krainy Pottera, coś a la Monopoly, nazywa się to "Magiczne inwestycje". Jeszcze mi brakuje słuchawek do biegania i mam wszystko :) A! Sobie zamówiłam spersonalizowany planer na nowy rok, śliczny, z marynarsko - granatową okładką i moim imieniem :)
-
2016/12/12 20:52:05
zielona, ale fajnie! ja dzis na lotnisku ialam niezle opoznienie i znalazlam dla meza fajna koszule i pizame. do tego dwie ksiazki i prezentow wiecej niz sie spodziewa:-) i same fajne!
-
2016/12/12 20:59:05
marga ja tez chcialam dla maliny rozowy albo z bialymi kolami:-) ale okazalo sie, ze nie mam co wybrzydzac tylko mam brac taki, zeby maz sie nie musial garbic. a takie duze robila wtedy tylko teutonia albo hesba. wzielismy teutonie i malina jezdzila ta fura jak krolewna a ze wanne mial wozek twarda i obszerna, sluzyla jako lozeczko podrozne. malina spala wszedzie i zawsze jak suselek.
-
2016/12/12 21:00:11
ange, no wlasnie ja szlafrok to tylko do sauny. a teraz sobie tego misiunia zalozylam i ehhhhhhh juz nie moge doczekac sie sie swiat!....
-
2016/12/12 21:22:52
ten miał białe kola :)
-
2016/12/12 21:32:29
wiesz Lyl.. mój pan mąż uważa,że wystarczy ,że jest:P ( a tak serio to ma jedne smieszne bokserki, ktore sa tak smieszne i wygląda w nich jak pajac,ze az mnie rozczula.. w tym wieku to tylko na macierzynskie emocje mnie łapie buahaha)
-
2016/12/12 22:51:55
habal, no bo moze wystarczy?
ja tam mam swoje wymagania:-)
-
2016/12/12 22:53:02
marga, pieknie. nie do odzalowania!!!! moj nie mial i byl granatowy!!! z blekitnym wnetrzem. teraz mysle, ze byl najpiekniejszy na swiecie, glownie dlatego, ze zawsze we wspomnieniach widze w nim maline:-)
-
2016/12/13 11:10:15
dokładnie :)))