wrzos. malina. wspolnie i osobno.
Blog > Komentarze do wpisu
zwierze.

 

ja: czasem bardzo mi szkoda, ze nie mamy psa. ale by bylo fajnie.

maz: dopoki nie wyhoduja rasy "sam_sie_wyprowadzam_na siku_pies" nie mamy szansy na psa.

ja: no tak. ja bym nawet kota wziela.

maz: ale masz alergie.

ja: ale zobacz c. kupila kota antyalergicznego.

maz: ktory po trzech miesiacach wpadl pod samochod.

ja: no tak. ale ja nie lubie jakos innych zwierzat.

maz: jak to? kurczak ci wczoraj bardzo smakowal!

 

czwartek, 08 grudnia 2016, lylowa

Polecane wpisy

  • malinowa wychowawczyni.

    malina jest na szkolnym polmetku. 4,5 roku za nia i tyle samo zostalo jej do matury. jeszcze nigdy nie rozmawialam z zadnym z jej nauczycieli. chodzimy tylko na

  • malinowy tatus.

    moj maz byl 6 dni w podrozy. z tego tylko dwie noce w hotelu. wiecej czasu spedzil w powietrzu niz na ziemi. niestety spie bardzo zle, kiedy on leci. budze sie

  • malinowy babel.

    malina poszla do szkoly w moich, dla niej troche - jak sie okazalo - za malych butach. wrocila z bablem na piecie. nastepnego dnia wrocila do domu z lekka gorac

Komentarze
2016/12/08 09:40:42
:D dobry kurczak nie jest zły :D
tez się okazało po dwudziestu latach z kotami, ze mam alergie i żyje dalej z kotami, i z alergia :D
-
2016/12/08 10:02:01
Ja mam psa antyalergicznego, ale sam-sie-nie-wyprowadza ;)
Psa mam odkad pamietam, wiec to wyprowadzanie to nie jest zaden problem, czasem tylko logistyczny, ale dla mnie to po prostu element codziennosci jak mycie zebow czy wynoszenie smieci.
Z wieczornych spacerow zrobilismy sobie z mezem rytual, z kolei w niedziele Misiek chodzi z tata, ja mam "wolne" :)
-
2016/12/08 10:11:09
matyldo, sa takie tygodnie, kiedy oboje jestesmy duza czesc dnia w domu, wstajemy o 6 rano i czesto spacerujemy z malina do autobusu a wieczorne spacery sa u nas ratualem takze bez psa. sa jednak tez tygodnie, kiedy nas nie ma caly dzien i musielibysmy wynajmowac kogos do wyprowadzania. dopoki pracujemy, niestety nie stac nas na psa:(
-
2016/12/08 10:14:39
marga, no wiem, wiem! no w ogole podobno z tymi antyalergicznymi kotami to jest sciema.
dobry kurczak jest bardzo dobry! wasnie wyszukalam w ebay-u laufenten. moi zanjomi maja. juz kiedys sie zastanawialismy. one zywia sie slimakami, ktorych mamy mnostwo, przykatuje jak sie zagwizdze i w ogole sa bardzo towarzyskie, interesuja sie kazdym gosciem i biegna do listonosza jak pieski! no i smieszne takie sa. chyab na wiosne namowie meza...
-
2016/12/08 10:17:18
Lyl, my mamy dwa koty, psy tez uwielbiamy, ale pies bedzie u nas tez dopiero na emeryturze, bez sensu trzymac psa w domu, kiedy calymi dniami nas nie ma, czesto tez w weekendy. Koty mamy dwa wlasnie dlatego, zeby sie nie nudzily, jak nas nie ma; to sa bracia i tak sie zachowuja: na zmiane sie przytulaja, bawia, a pozniej gonia i piora nawzajem po mordkach i po ogonach;) No i latwiej z wyjazdami, mamy sasiadke kociare i nawzajem sie kotami (naszymi i jej) na wyjazdach zajmujemy.
-
2016/12/08 10:30:13
bo to nie kłaki uczulają, a łuszczącą się skóra, bo kot tez człowiek i skóra mu się zużywa ;) no ale odczulić tez się można, właśnie mam termin w grudniu na taka akcje ;)
moje dwie przyjaciółki w Polsce mają tez takie kaczki, udomowione są bardzo i łażą za ludźmi, jak przysłowiowe psy :)
-
2016/12/08 10:48:59
z kaczka trzeba ostrożnie, bo może się tak klik zdarzyć :D
-
2016/12/08 10:52:49
tesso, u nas wszystkie koty sa "ogrodowe". mieszkaja wprawdzie w domach ale buszuja po ogrodach. nie tylko swoich oczywiscie! i jak wlasciciele gdzies wyjezdzaja, to same sobie znajduja jakas "rodzine zastepcza":-)
jeden z kotow naszych sasiadow znika zawsze na dokladnie tyle dni, ile ich najmlodszy syn jest gdzies na wakacjach czy wycieczce. punktualnie w dniu powrotu kot powraca do domu jakby nigdy nic a przez caly czas nie wiadomo bylo gdzie sie podziewal i czy wroci. najsmieszniejsze jest to ze normalnie kot wcale jakos nie wyroznia najmlodszego syna wsrod innych czlonkow rodziny i tylko te wyjazdy...
-
2016/12/08 10:55:53
marga, naszym sasiadom te kaczki... odlecialy. a to byla jakas chinska odmiana blyszczaca na zielono. jezdzili po okolicy i szukali. a kaczki po kilku dniach same wrocily. ja myslalm, ze one tylko biegaja.
www.youtube.com/watch?v=pH2lowKKLtY
-
2016/12/08 11:26:52
:D
-
2016/12/08 11:32:48
dobry kurczak nie jest zły, a lepszy od kurczaka jest tylko kot :):)

preferuję żywe, osierściające wszystkie ubrania, rozwalające sie na poduszkach i rozrzucające żwirek po całej chacie.

No weź nie pokochaj :D
-
2016/12/08 11:50:43
manno, pewnie w ostatecznym rozrachunku z kotem jest tyle samo zamieszania (higieniczno-porzadkowego) co z psem i wyrowadzaniem psa. do tego jeden znajomy kot uwielbia przesiadywac na kamiennym tarasie, ciagle sie przeziebia, dostaje zapalenia pecherza i... kicha. zakichuje podobno meble, dywany itp....
-
2016/12/08 14:09:06
Lyl, a widzialas kiedys te koty antyalergiczne? :D To sa przepiekne brzydale i cholernie rozczulaja, bo sa bez siersci. One sa gole i ich rasa nazywa sie Sphynx. Tyle ze zima... trzebaby moze jakis sweterek z reniferem i czapke z pomponem... no bo jak inaczej :D
Ja pozatym mam podobnie jak twoj maz, jak wychoduja psa, co ze smycza miedzy zembami sam pojdzie na spacer, to jak najchetniej.
-
2016/12/08 14:51:11
sa tez antyalergiczne;) z sierscia, przepiekne (z reszta wszystkie koty sa przepiekne;)
Co do czasu, to nie wiem, jest inaczej niz z psem, bo mozna majac koty wszystko latwiej pod siebie dopasowac (mam na mysli czas pracy, wyjscia, wyjazdy itp). Akurat czyszczenie kuwety (jak sie ma dobra), to pare minut dziennie (my czyszcimy 2-3 razy dziennie) i dwa razy w tygodniu wymieniamy zwirek i ja myjemy, to zajmuje moze 10 min., karmienie, lacznie z myciem 2 razy dziennie miseczek, to tez pare minut, w dodatku nie musi to byc na czas (oczywiscie oprocz rannego karmienia;), jak wiemy, ze wrocimy pozniej, to dostaja wiecej suchego i tyle;) Czesanie jest u nas polaczone z wieczornym mizianiem, mamy taka specjalna rekawiczke, jak sie odpusci raz, czy dwa, to nic sie nie dzieje. U nas koty gubia malo siersci, mimo, ze maja ja b.gesta, wyjatkiem jest oczywiscie wiosna i lato, ale da sie wytrzymac.
Co do wypuszczania kota, to sa rozne szkoly, ja rygorystyczna nie jestem, ale jak u was w okolicy zostal kociak po 3 miesiacach przejechany przez samochod, to w zyciu bym tam swojego nie wypuscila! U nas tez jest masa wolno biegajacych, bo domki z ogrodami, ale jest tez w poblizu ruchliwa ulica i mnie zawsze serce staje, jak widze przebiegajacego przez nia kociaka, nam juz tez pare razy pod kola taki wlecial, ale jezdzimy wolno i ostroznie w takich miejscach, wiec zawsze wyhamowalismy, tak samo jak przed wiewiorkami;)
-
2016/12/08 16:44:38
kolumbino, widzialam. kiedys wynajmowalismy pokoj w domu w toskanii i co wieczor przychodzil do nas taki "goly" kot sfinks. mial niebieskie oczy i... zeza. siedzial taki goly i smutny i zezowal. i miauczal z glodu. wiec go karmilismy. krotko przed wyjazdem dowiedzielismy sie d wlasciciela, ze to nie jest jaki bezdomny biedaczek tylko bardzo drogie cacko wlascicielki, ktore dostaje bardzo specjalna ekskluzywna karme specjalnie dla niego przygotowana. na wszelki wypadek nie powiedzielismy co o tam u nas jadl az sie uszy trzesly.
-
2016/12/08 16:45:39
tesso, no u nas ciagle jakies wiewiorki, jeze, koty na ulicy:((((
-
2016/12/08 18:21:58
Dziecko koleżanki spytało mnie kiedyś: Ciociu czy ty lubisz konie?
Odpowiedziałam , że nie wiem bo nigdy nie jadłam.
Dziecko zrobiło oczy jak to dziecko ale na wspomnie min rodziców pękam ze śmiechu do dziś dnia.
-
2016/12/08 22:03:23
Kota lasagna karmiliscie?! :D
-
2016/12/09 10:19:22
lasagni nie bylo, ale mielismy taka grillujaca patelnie i grillowalismy co sie dalo:-))) kot zajadal sie na przyklad gillowana cukinia:-)
-
2016/12/11 23:53:52
córki me dostaly dwa psy w prezencie.. takie z długą sierscią.. zabawkowe oczywiscie, chodze i sie wkurwiam bo te klaki wszedzie.. dzisiaj wyjelam sobie buzi( nie pytaj jak sie tam znalazł) klełam na czym swiat stoi..takze ten teges my sprawe zwierzaka mamy od lat omówioną z panem meżem.. albo zyjemy razem albo jest pies a po kilku tygodniach nasz rozwód.. mąz wpadl na pomysl i podsunał go sredniej,ze moze pobawilyby sie w fryzjera z zuzą hehe
-
2016/12/12 10:00:10
o rety habal!!!! juz myslalam, ze prawdziwe psy!!!!
-
2016/12/12 21:30:23
a bo ja specjanie.. napięcie stworzyłam hehehe