wrzos. malina. wspolnie i osobno.
Blog > Komentarze do wpisu
idzie nowe.

 

mieszkaja dwie ulice dalej. duzy dom, piekny ogrod, dzieci w dobrych szkolach - wszystko takie dopiete na ostatni guziczek. nie jak u nas: niedokonczone schody czy mech w trawniku. w naszej wiosce mieszkaja tez ich rodzice. no wszystko takie ustabilizowane, ulozone i bardzo fajne. syn, rok starszy od maliny, zdobywa miedzynarodowe nagrody zeglarskie, ma waznych sponsorow, interesuje go glownie woda i zagiel, ale jakos daje sobie rade w szkole.

i nagle ni z gruszki ni z pietruszki napisali wlasnie mail, ze lada moment... sie przeprowadzaja nad morze, na drugi koniec kraju. syn idzie do szkoly sportowej, corka do nowej szkoly, tata znalazl nowa super prace a mama nadal bedzie zajmowala sie domem i ogrodem.

i tak mnie to jakos... podbudowalo, zmotywowalo i wprawilo w swietny humor. przeslalam ten mail mezowi. zaraz potem slysze jak biegnie po schodach:

 - baaaaaahhhhh! echt cool!!!! - wola rozesmiany maz.

tak. tyle razy stawialismy wszystko na glowie. taka mysl: przewrocic wszystko do gory nogami jest dla nas jak swiezy wiatr.

na razie tylko male zmiany. jutro malujemy malinowy pokoj. w poniedzialek przyjedza nowe lozko (czarne!) a za tydzien nowa wielka szafa (czarna!). koniec z lylowymi scianami, blekintnym dywanem, bialymi mebelkami i wiejska szafa. nowa era.

 

piątek, 24 marca 2017, lylowa

Polecane wpisy

  • eh...

    na wakacjach jest czas na perpektywe dalsza niz koniec wlasnego nosa. na promie ludzie, w hotelu ludzie, na plazy ludzie. wyjscie poza krag ulubionych znajomych

  • shine bright like a diamond

    malina jest na obozie, ktory - ja nie wiem jak my to przeoczylismy? my i rodzice 4 malinowych kolezanek! - jest miedzynarodowy i nawet opiekunowie nie gadaja po

  • milosc do roslin. oplaca sie?

    moje niektore znajome gadaja ze swoimi rolinami, dzieki czemu kwitna im nawet kaktusy, uschniete drzewa rodza owoce a przyciete o pelni ksiezyca krzewy wypuszcz

Komentarze
2017/03/24 22:35:20
Oj czasem trzeba;) Ja moje zycie juz TAK duzo razy na glowie stawialam, ze pozniej tylko myślałam o stabilizacji...a rok pozniej: oj trzeba na głowie wszystko postawic:) Odpoczywać bedziemy w trumnie/urnie, dopóki nam sie chce, doputy zyjemy;)
-
2017/03/25 07:31:33
rewolucja zaczęta od alkowy wróży dużo dobrego :)))
odważna jesteś z tym czarnym, w zamierzchłych czasach, w Bad Ems miałam właśnie czarne komody w salonie i codzienne ścieranie kurzu, w sypialni jest jakby tego więcej ;)

rewolucja, to moje drugie imię, diametralnie odmienić swoje życie z godziny na godzinę to dla mnie żaden problem, w ucinaniu pępowiny i wywracaniu wszystkiego do góry nogami, jestem mistrzynią świata do tego stopnia, że zaraziłam statecznego i poukładanego Miśka wyjazdem na stałe do Portugalii, a kto go zna na prawdę wie, że to jest niemalże niewykonalne, zmienić mu wcześniej obrane horyzonty :)

gdy wróciłam rozpromieniona z urlopu tam i pokazywałam koleżance w moim wieku, w pracy zdjęcia domu i posiadłości, koleżanka stwierdziła, że jesteśmy bardzo odważni, ona by tak nie potrafiła z daleka od dzieci, bałaby się tam starości, tak jakby dzięki dzieciom starości nie było ;) a najbardziej obcości i pustki gdyby jej mąż zmarł przed nią, no cóż ja takich strachów nie mam, z dziećmi czy bez, zestarzeje się tak czy siak, a męża wzięłam sobie nie bez kozery młodszego ;))) żartuję! po prostu mój mąż, jako osoba stateczna o naszą godną starość zadbał :)

też czekając na wielkie zmiany, wzięłam się za te nieduże, nowe meble w przedpokoju (białe :D tak, przez kurz i kocie kłaki), nowy stół na taras i po wieeeeeelkich bojach, nowy super-hiper, trzy w jednym, piekarnik :)
-
2017/03/26 08:24:18
Pozdrawiam Cie szybko z przygotowan do przeprowadzki :-))))
-
2017/03/27 08:48:48
Przydałaby mi się taka rewolucja. Myślimy o niej, ale nie starcza nam odwagi. Za 6 lat, kiedy Bart skończy podstawówkę, sprzedamy dom i wrócimy do miasta. Czuje, że tego potrzebuję :) Na razie tak, jak u Was - remont w planie, ale to też dobre :)
-
2017/03/27 10:13:26
fischerwoman, no wlasnie nawet maly remont cieszy. zawsze to jakas zmiana. malinowy pokoj jest przewrocony na lewa strone. :-)
za 6 lat? to spory kawalek czasu, mysle, ze trudniej jest wrocic do miasta niz odwrotnie, ale wielu moich znajomych dalo rade. ja sie teraz w miescie mecze i wole je odwiedzac niz w nim mieszkac.
-
2017/03/27 10:13:44
alisku, znowu???? :-)))
-
2017/03/27 10:18:56
marga, no to macie tak jak my. my tez gotowi. nie wiem czy zdecydowalibysmy sie na kupienie domu na sardynii (marzenie meza) lub na salinie (marzenie moje), ale podoba nam sie to co zrobili nasi sasiedzi. dobrze wynajeli dom na trzy lata i na trzy lata wynajeli maly dom na sycylii.
czarna szafa i lozko to meble maliny, wiec sama wiesz kto tam kurz sciera - nie moj problem:-)))
-
2017/03/27 10:25:00
tesso, no wlasnie!!!!
-
2017/03/27 10:56:24
Alisku, no wlasnie, tez sie chcialam zapytac-znowu:) To (prawie;) rowno z nami jedziecie, no my jeszcze pare miesiecy mamy, ale po Wielkanocy, a najpozniej po urlopie w czerwcu tez zaczynam pakowanie:) Na razie jesztesmy na koncowce wybierania wykonczenia:)
-
2017/03/27 11:40:58
termin pójścia na emeryturę mam pierwszego września 2019, więc kupię tam chałupę na całe życie, a tą tu wynajmę, nigdy więcej zimy! to raz, a dwa, no sama powiedz czy byś na moim miejscu tyle dobra nie kupiła? :)
-
2017/03/27 12:03:55
marga, ja widzialam niedawno naszych sasiadow, ktorzy mieszkaja teraz na sycylii. dzieci (dorosle) ich odwiedzaja, slonce, morze... wygladaja na bardzo szczesliwych ludzi. mysle, ze podjelas sluszna decyzje. ja bym tez kupila!!!
-
2017/03/27 12:20:56
wiedziałam, że jak zobaczysz, to mnie zrozumiesz jeszcze bardziej :) mnie już sama perspektywa uszczęśliwia niebotycznie, od czasu gdy tam byłam, gęba cieszy mi się sama z siebie, choćby się waliło i paliło nic tego nie jest w stanie zmienić ... odcinam klasycznie kupony po prostu :D

nie wiem jakim cudem wyczytałam, że to Ty z Mężem te czarne meble będziecie w sypialni mieli hahahahaha sorry :D
-
2017/03/27 12:26:04
tesso, czyli lato juz na wlasnym tarasie!!!
-
2017/03/27 12:30:42
margo, ja tez mam takie swoje ulubione marzenia. zasypiam z nimi. :-)
nie dziwie ci sie, ze juz sie cieszysz!

nie, nie, u nas sypialnia jasna z szaroblekitnymi akcentami. w zyciu bym tam nic czarnego nie wstawila.:-)))
-
2017/03/27 12:42:45
Raczej jesien;) Ale za to nastepne juz od wczesnej wiosny:)
W tym tyg. ogladamy wnetrze po raz pierwszy, w przyszlym wiazaco wybieramy kafle, parkiety, sanitariaty i inne takie:) Do wielkanocy plan kuchni i uklad gniazdek:) Do moich urodzin powinno byc wszystko wykonczone, pytanie zdazymy sie przeprowadzic przed, czy po, dobrze, ze ja mam zawsze urodziny w wolne, bo znajac zycie, to by mi akurat w ten dzien przeprowadzka wypadla;) Ale juz swieta na pewno na nowym:)
Najpierw bylam troche zla, ze dopiero natepne lato na tarasie, ale teraz jestem szczesliwa, przez zime urzadzimy cale mieszkanie i przyzwyczaimy koty do nowego, a na wiosne na spokojnie sie za taraz wezme, jest duzy, wiec troche czasu zejdzie;) tak bym szalala na wszystkich frontach, bo ja zy tych, co chca juz, natychmiast i oczywiscie perfekcyjnie;)
Jak widzialas, skrzynki (ktore beda tez zabezpieczeniem dla kotow;) juz wybralam:) Wiem, jakie beda rosliny i meble "jadalniane", tzn. stol i krzesla. Tylko na loungowa czescia dumam, ale moze po pierwszej wizycie mnie oswietli:)
-
2017/03/27 12:53:31
miałam szarą sypialnie w Bad Ems, a i tak kurz było widać, teraz mam białą, meble i ściany, mąż nie dał się namówić na choćby jedną ścianę w innym, jak w białym kolorze, argument miał nie do odrzucenia: "ty wybierałaś kolory we wszystkich pomieszczeniach, w domu, ja wybieram za to w sypialni" no i panie argumenty mnie się wyczerpały :D w zamian zaakcentowalam na czerwono każdą ścianę i okna ;)

pieknie jest marzyć! marzenia są po to by je spełniać :)
-
2017/03/27 13:09:04
marga, takie macie czerwone maki w sypialni? bardzo erotycznie!!!

ja bardzo lubie biale sciany, bo dom jest taki rozswietlony, ale w kuchni na jedne sciane polozylismy teraz zielonozlota tapete i bardzo pieknie!
-
2017/03/27 13:10:25
tesso, szkoda, ze nie piszesz bloga i nie pokazujesz wszystkiego, roslin, mebli. bardzo lubie odwiedzac takie blogi. ktore w koncu skrzynie zamowilas?
-
2017/03/27 13:55:04
i nie tylko maki, ten obraz to olej, zakupiłam w jednej z frankfurckich galerii, wydałam całą moją wypłatę na niego, tak mi się spodobał, mamy też kącik kiczowato-romantyczny, zupełnie, jak miłość ;) z tapetą też myślałam, żeby jedną ścianę nad kanapą w fototapecie z mojego zdjęcia zrobić, skończyło się na galerii :)
-
2017/03/27 14:05:00
lyl, raczej bym i tak tak publicznie tego nie wytykala, jakas mala czastke moze, jak Ty to czasem robisz;) No i na FB, dla bliskich znajomych i roodziny, to co innego:)
Mam kilka takich ulubionych blogow, gdzie mi sie prezentowane wnetrza (ale to raczej rozne, bo jedno-wlasne, to nudno;) podobaja, juz kiedys tu ich kilka wklejalam.
Duzo tego, masa ludzi sie chwali i pokazuje, ale tylko niektore sa naprawde piekne i warte zobaczenia:) Jak juz bedzie mieszkanie gotowe, wysle Ci zdjecia mailem, dla porownania tez z obecnego mieszkania, na razie jeszcze jest ladnie, jak sie pokoje zacznia kartonami zapelniac, to juz nie bede robic zdjec, dobrze, ze na pamiatke bede jaszcze miala takie wiosenno-letnie, z lasem i przepieknymi ogrodami za oknem:)
-
2017/03/27 14:36:32

tesso, przyslij koniecznie! kazdy lubi cos innego - kiedys pisalam tu o przewadze slowa nad obrazem. jak napisze: "moj piekny fotel". to ten fotel zaistnieje tyle razy ile razy to zdanie bedzie przeczytane i kazdy fotel bedzie inny. a jak wstawie zdjecie fotela, to wiekszosci nie bedzie sie podobal i caly przekaz wpisu bedzie popsuty:-)
-
2017/03/27 14:37:38
marga, no rzeczywiscie!!!
galeria lepsza, bo mozna ja zawsze uzupelniac, modernizowac a tapeta jest i juz!
-
2017/03/27 14:56:11
No chyba, ze bedzie to tak absolutnie przepiekny fotel, ze spodoba sie kazdemu;)
Moja przyjaciolka, ktora zajmuje sie projekotowaniem i urzadzaniem wnetrz ma tak przepiekny dom, ze dech zapiera, ma problem, bo do niej przychodza klienci i mowia: chce zeby bylo, jak u pani;)
mamy b. podobny gust, mnie jej dom tez sie niesamowicie podoba, fantastycznie sie w nim czuje....ale, no wlasnie, niektore rzeczy/rozwiazania sa absolutnie niepraktyczne;) tak wszystko jest piekne, wyjatkowe i oryginalne, ale nie chcialabym np.codziennie myc szkalnej, podwojnej poreczy, ani zeby mis codziennie ktos pod nogami platal, ktor to robi;) Mialam mozliwosc umieszczenia zlewu pod oknem, ale zrezygnowalam, bedzie obok, bo wiem, ze by mnie kazda kropla na owym oknie strasznie irytywala, na tle okna wole postawic doniczki z ziolami, a ona sobie specjalnie wielkie lustro z kinkietami za nim (zlewem) powiesila, no wyglada to super, ale ja jednak wole bardziej praktyczne rozwiazania;)
-
2017/03/27 15:00:07
tesso, nie ma takiego fotela, ktory by sie kazdemu podobal, ani lustra za zlewem, ani lozka ani w ogole nic:-)
(przez chwile sie musialam zastanowic czy u mnei jest zlew pod oknem, ale tez nie:-)
-
2017/03/27 15:26:32
Lyl, datego przymruzone oko, wiem, ze nie ma:)
No z tym zlewem, to chyba ze 20 razy wte i nazad kombinowala, ale w koncu tak genialne rozwiazanie kuchni mnie olsnilo i tam jednak bedzie ten zlew sie zaczynal obok okna, okno na 160, moge sobie caly zielnik poustawiac;) Bo ogolnie wszystko inne (oprocz automatu do kawy i czajnika bezprzewodowego;) chce miec pochowane, to samo w lazience:) W ogole bede miala prawie 4 metry wolnego blatu w kuchni, mozna gotowac, a gotowac:) I zaraz obok wielki stol jadalniany, jakby malo bylo, jak sie juz na to ciesze:)
-
2017/03/27 15:31:33
Kurcze rypnelam, sie az sprawdzilam, bo cos mi sie za duzo wydawalo, "tylko"3,5 metra;)
-
2017/03/27 16:01:01
tesso, 3,5 tez starczy! ja mam tak w obu lazienkach i kuchni. wszystko schowane.
-
2017/03/27 16:11:35
a nie, to w kuchni, samego blatu, szafki jeszcze dochodza po bokach:)
W lazience bede miec troche mniej, ale 3 razy tyle, co teraz, szafek, wiec luz:)
Obecnie siedze i mysle nad ostateczna forma prysznica, z brodzikiem (plaskim), czy plytkami, jesli tak, to jakie (mozajka, cale?) i jaki odplyw? Liniowy do bani (choc dobrze wyglada), posrodku praktyczny, ale nie wiem, czy mi sie bedzie podobal, no i wszyscy mnie namawiaja na cokolik, bo sie jednak na calkowicie plaskim zatyka i przelewa (jeszcze przy moich gestych i grubych wlosach), no nie wiem...Dobrze, zewanne wolnostojaca mam mniej-wiecej wybrana, a i tak bedzie pozniej montowana, chce najpierw wszystko inne, zeby ze spokojnym sumieniem zamowic te, o ktorej mysle;)
-
2017/03/27 16:55:41
jeny na prawdę masz wszystko w szafkach schowane?! u mnie każda taka próba kończy się fiaskiem, a szafek mam jak stąd do następnego drzewa, nie pomogło oddanie Miśkowego wiana w postaci kompletów talerzy, garnków, sztućców, chwila potem wszystkiego było tyle samo, jak nie więcej, nie pomogło oddanie dwudziestu garnków nie nadających się na płytę indukcyjna, szafki w których stały, a są one przepastne, znowu są pełne, co pół roku, jak Gosia mu w myje wewnątrz, regularnie wywalam lub oddaję połowę skorup, plastików i innych untersylii, w końcu machnęłam ręką i stwierdziłam, że niech te maszyny do pieczenia chleba, do robienia lodów, tostery, chlebaki, sandwiczery, czajniki, mikrofale i moja cud maszyna z Lidla (ciekawe, że dziadek Thermomix miał miejsce w szafce) oraz inne pierdoły se stoją, toć do gotowania miejsca i z tym mam w cholerę, jedynie Gosia się musi nabiedzić z myciem i odsuwaniem wszystkiego za każdym razem ;)
ale jak masz jakiś przepis na nie mnożenie się kuchennych untersylii, to ja bardzo poproszę, bo na prawdę mam wrażenie że te garnki, talerze, kubki, szklanki, sztućce i co kto chce jeszcze, mnożą się przez przez pączkowanie ;)))))))
-
2017/03/27 18:08:31
Haha, no znowu :-))) ja po prostu czesto wietrze!
-
2017/03/27 21:02:04
alisku, i dobrze! dobrze dla duszy, dla serca i dla glowy!
-
2017/03/27 22:21:27
marga, pewnie, ze mam przepis a raczej... przepastna piwnice. dwie duze szafy PAX i ikei to... same garnki, talerze, szklanki, kubki itp. u mnie wszystko je w piwnicy. a na gorze w lazience: trzy szczoteczki do zebow, jedna pasta i kilka drobiazgow w plaskiej bialej szafce. tak samo w kuchni:-)
-
2017/03/28 06:20:46
nawet nie wiesz, jak mi ulżyłaś!!! :D moja piwnica jest średnio duża i w ogóle tam nie chodzę, bo mam ogólnie awersję do piwnic, nawet z tzw Waschküche nie korzystam i sąsiadka ma całą dla siebie, drugą szafę używam na ciuchy i pościele, czuję się rozgrzeszona ;)

a zlew mam przy oknie, zawsze chciałam tak mieć i Misiek mi zainstalował podłączenie, co łatwe nie było, w ogóle jak tylko weszłam do mojego mieszkania z panem maklerem co by oglądnąć mną żywo to co mi się od kopa spodobało w Internecie, zarówno ja i mój mąż wiedzieliśmy od razu co gdzie stanie, jaka ściana pójdzie won i w jakim pokoju co urządzimy, jakoś nigdy nie korzystam z cudzych opinii czy powielam kolorowe obrazki i zdjęcia z gazet czy z netu, ja mam wizje i je realizuję, bywa że tak długo zmieniam, aż mi w końcu z tym dobrze jest, bowiem z przedmiotami, meblami, dekoracjami ich wyglądem i sposobem ich ustawienia, musi się zgadzać moje wewnętrzne ja, inaczej nic z tego nie będzie, i powiem Ci jeszcze, że mój mąż idealnie trafia w moje gusta, we wszystkim, można to porównać do takiej sytuacji kiedy niby wie się co chce się powiedzieć i do połowy wychodzi to składnie, a później brakuje jakby słów i znajduje się nagle taki, który wie jakich słów trzeba użyć :)
-
2017/03/28 08:58:16
marga, a ja wrecz przeciwnie. ciagle biegamy do piwnicy, bo tam i spizarnia, i garderoba rzeczymi z odrotnego sezonu i oczywiscie waschküche tez! no i pokoj bawialny z pilkarzykami i kula dyskotekowa:-)))
-
2017/03/28 09:28:19
najważniejsze zapasy są w szufladach, w szafkach, w kuchni pod dużym oknem, na piętrze są zapasy, zapasów, a także pralka, kocie toalety, kocie jedzenie, żwirek i kocia jadalnia, więc biegam na górę przeważnie w kocich sprawach ;) w pokojach gościnnych na górze susze też pranie :)
piłkarzyki i stół bilardowy chcieliśmy też na górze postawić, a że w międzyczasie wykluła się Portugalia i przeróbka góry na mieszkanie do wynajęcia, piłkarzyki staną w Portugalii, obok Waschküche, a stół bilardowy w salonie, w chwili obecnej jest w piwnicy, w suszarni i jako że syn sąsiadów urządził sobie tam siłownie, myśmy postawili obok urządzeń stół do bilarda z obopólną zgodą na wzajemne korzystanie :)
kuli dyskotekowej nie zaryzykuję, bo Merlin jako świetlny dżanki, by świra dostał ganiając światełka :D
-
2017/03/28 09:35:51
marga, kula dyskotekowa jest niedoceniona. niedawno malina miala male przyjecie i przeniosla kule do swojego pokoju. rano, kiedy wstaje slonce malinowy pokoj wyglada niesamowicie...
bieganie po schodach mimo, ze czasem wnerwia, to jednak zdrowe jest! pilkarzyki w portugali to swietny pomysl!!!
-
2017/03/28 09:43:51
Malina nie ma Merlina, to może mieć kulę ;))) ten świr ma na prawdę absolutnego świra na punkcie światełek, skądkolwiek by nie pochodziły, czasami w słońcu na tarasie odbłyskuje coś co mam na sobie np zegarek, a ten szaleniec to gania, nie ma wtedy żadnych zahamowań :D
a jasne, że bieganie po schodach jest dobre, wolę, nie wiem czemu, biegać na górę, też mam świra, w końcu jaki pan taki kram :D

obok tej Waschküche od razu te piłkarzyki widziałam :)
-
2017/03/28 10:25:56
swir na punkcie swiatelek:-)))