wrzos. malina. wspolnie i osobno.
Blog > Komentarze do wpisu
malina czytelnik.

 

jak malina byla mala, nie moglam sie doczekac kiedy nauczy sie jezdzic na nartach. potem czekalam kiedy zacznei czytac i jakos nie robilam sobie wiekszych nadziei, bo poczatki byly trudne. czytanie nie interesowalo maliny wcale, wolala zebysmy my jej czytali i do szkoly poszla jako analfabetka. jakos pod koniec drugiej klasy cos jej przeskoczylo w glowie i zrozumiala, ze kto umie czytac ten ma przewage i malina stala sie zapalona czytelniczka. idac z duchem czasu oddalam dziecku moje kindle, bo jakos sie z czytnikiem nie polubilismy. ale i malina sie jakos nie polubila i uzywa go tylko latem jesli czyta na lawce i zaczyna sie sciemniac. a teraz nadeszly te czasy, o ktorych myslalam przeprowdzajac nasz wielki regal i kartony pelne ksiazek. oto malina odkryla ten regal, ktory przeciez towarzyszy jej od urordzin. najpierw odkryla, ze mamy trzech muszkieterow. i zaczela buszowac. w weekend znalazla "bridget jones's diary":

 - o! moge to poczytac?

 - no pewnie! - odpowiedzialam nie namyslajac sie dlugo czy ksiazka, ktora zaczyna sie od zdania: "i will not: drink more than fourteen alkohol units a week." jest odpowiednia lektura dla 14-latki.

przez chwile potrzymalam ksiazke w dloniach. co ona taka pozolkla, przeciez niedawno ja kupilam. niedawno. copyright 1996. o kurcze..

 

 

czwartek, 16 marca 2017, lylowa

Polecane wpisy

  • eh...

    na wakacjach jest czas na perpektywe dalsza niz koniec wlasnego nosa. na promie ludzie, w hotelu ludzie, na plazy ludzie. wyjscie poza krag ulubionych znajomych

  • shine bright like a diamond

    malina jest na obozie, ktory - ja nie wiem jak my to przeoczylismy? my i rodzice 4 malinowych kolezanek! - jest miedzynarodowy i nawet opiekunowie nie gadaja po

  • milosc do roslin. oplaca sie?

    moje niektore znajome gadaja ze swoimi rolinami, dzieki czemu kwitna im nawet kaktusy, uschniete drzewa rodza owoce a przyciete o pelni ksiezyca krzewy wypuszcz

Komentarze
Gość: Matylda, 109.134.62.*
2017/03/16 11:47:43
Fajny regał :)

Misiek czyta chyba od zawsze, teraz juz w 3 językach i jego biblioteka jest juz znacznie większa od mojej, bo ja uzywam Kindle, a Misiek go nie uznaje. Z mojej biblioteki zabiera co jakis czas cos nowego - wyniósł juz wszystkie Wiedzminy, całego Lema ostatnio :)
-
Gość: Matylda, 109.134.62.*
2017/03/16 11:49:03
I oboje nie uznajemy bibliotek publicznych, bo oprocz czytania lubimy tez ksiazki po prostu miec i żal nam pożyczone oddawać potem do biblioteki ;)
-
2017/03/16 12:11:42
Też zauważyłam, że w pewnym wieku dzieciom coś zaskakuje w głowie i lubią czytać, przynajmniej z moimi tak było. Mniej więcej w tym samym wieku, około 8 urodzin, po prostu to polubiły.

Moja Bridget Jones, też lekko pożółkłą, oddalam do biblioteki publicznej, gdyż pewnego dnia doszłam do wniosku, ze już z niej wyrosłam, a nie lubię trzymać książek do których nie wrócę.
U mnie dzieci więc nie mają w czym kopać za bardzo, ale zupełnie im nie przeszkadza ten brak i korzystają z biblioteki, albo dostają książki w prezencie. Parę fajnych współczesnych młodzieżowych książek dzięki temu przeczytałam ;)
-
2017/03/16 13:55:01
ange, ja zupelnie nie umiem rozstawac sie z ksiazkami, pisze po kartkach, zaginam rogi, okladki nosza slady wakacji, kapieli w wannie, podrozy z malym bagazem. biblioteki nie dla nas. probowalam z malina, ale tez nie-bibliotekowa. mnie bardzo wzrusza, ze malina budzuje w regale z naszymi starymi ksiazkami ("niedawno" przeciez kupionymi), to tak jakby poznawala nas. szczegolnie, ze okres kiedy bylismy jej calym swiatem bezpowrotnie minal:-)
-
2017/03/16 14:00:22
matyldo, fajnie, ze misiek czyta po polsku. malinie coraz trudniej czytac po polsku.
-
2017/03/16 14:30:39
Ja do czytnika robilam kilka podejsc, w koncu sie przekonalam, jest wygodny w pordozy, w lozku (podswietlenie) i w ogole, jak jest ciemno, ale oczywiscie, co tradycyjna ksiazka, to tradycyjna. Na czytniku czytam ksiazki jednorazowe, typu kryminaly i thrillery, a kupuje tylko takie, do ktorych wiem, ze wroce: biografie, albumy, lub ksiazki konkretnych autorow.
w tym roku jedziemy do Polski samochodem (po raz pierwszy i chyba ostatni;), wlasnie zeby z mojego rodzinnego domu zabrac pamiatkowe rzeczy, m.in. ksiazki z dziecinstwa i mlodosci, z dedykacjami, takie, z ktorymi wiaza sie wazne dla mnie wydarzenia i wazni ludzie:)
-
2017/03/16 15:13:31
tesso, mysle, ze wlasnie w wychowaniu dziecka wazna jest ksiazka papierowa. poza trescia, ktora dziala na wyobraznie, papierowa ksiazka dziala tez na inne zmysly. ilustracje, fotografie, struktura okladki...
-
Gość: Matylda, *.124-133-109.adsl-dyn.isp.belgacom.be
2017/03/16 18:01:56
Czyta po polsku, ale coraz mniej chetnie, a i okazji do zakupow polskich ksiazek malo.
Kiedys dostal od mojej kolezanki pierwszy tom "Basniobor" po polsku wlasnie i nie dobrnal do polowy nawet, stwierdzil, ze nudna. Pare tygodni pozniej znalazl tutaj w ksiegarni super ciekawa ksiazke - w domu poszperalam w jego bibliotece i okazalo sie, ze "Basniobor" wlasnie i po francusku przeczytal cala serie.

Zreszta czytajac ma tak jak ja - musi rozumiec kazde slowo i jak czyta po polsku czy angielsku to pyta mnie co dane slowa znacza i to jest meczace. Jemu frajde sprawia czytanie tylko po francusku, tak jak mi tylko po polsku.
-
2017/03/16 18:30:34
no wlasnie malina zaczyna sie meczyc z czytaniem po polsku. cos bym chciala z tym zrobic, ale tez mysle, ze ja bedzie chciala to sama sie za to wezmie. musze moze poszukac czegos co ja zainteresuje a jest latwe. w tym roku zaczela w koncu upragniony francuski. jako jedyna ma w klasie jedynke. siedzi czasem i glosno czyta teksty. one sa jeszcze takie proste, ale i tak brzmia bardzo francusko:-) no i orzerabiaja piosenki: www.youtube.com/watch?v=ObeDLFcceJ0
-
2017/03/16 19:08:28
A Misiek zaczal upragniona łacinę ;)
-
2017/03/16 20:01:40
imponująca biblioteczka!
-
2017/03/16 20:57:26
habal, to tylko wycineczek:-)
-
2017/03/16 20:58:15
matyldo, ja tego nie rozumiem, ale malina tez lubi lacine. ja z powodu laciny malo nie rzucilam studiow.
-
2017/03/17 08:15:15
A ja ich oboje rozumiem ;)
-
2017/03/17 10:19:32
Camilla zaczela lubic czytanie w 3 klasie. Teraz w 4. ciagle cos czyta. Glownie po finsku, po polsku jest dla niej trudniej. W szkole, na poczatku kazdego polrocza, dostaje liste lektur do przeczytania, musi z nich wybrac bodajze 12 - pozniej w specjalnym zeszycie napisac krotka recenzje. Umowila sie z nauczycielka, ze czesc pozycji przeczyta po polsku, jesli znajdziemy polskie wydanie. I tak robi. Poza lekturami, czyta namietnie Dziennik cwaniaczka w obu wersjach jezykowych i uwaza polska za bardziej zabawna
-
2017/03/17 11:23:05
Łucja czyta jak ma czas, czyli rzadko :) teraz całe dnie spędza na dworze, lub na nauce ... Przeczytała już wszystkie "końskie" serie, zostały jej dwa tomy Akademii Canterwood. Z tym, że brak czytania u niej nie oznacza nie znajomości literatury, bo jaka fanka audiobooków większość pozycji z literatury światowej (i polskiej) zna znakomicie :)
Aktualnie największą miłością darzy całą serię "Spirit Animals" (wiadomo, Brandon Mull jest gwarantem sukcesu) i "Zwiadowców" Flanagana.
-
2017/03/17 11:48:43
manno, to sa tytuly, ktore zupelnie nic mi nie mowia. nowa generacja! malina tez lubi audiobooki.
-
2017/03/17 11:50:51
fiiki, 12 lektur to calkiem ambitny projekt!!! a jakie wybralyscie polskie lektury?
-
2017/03/17 11:51:33
matyldo, tez lubilas lacine?! manna poranna zdaje sie tez!
-
Gość: Matylda, 109.133.134.*
2017/03/17 12:56:10
Fiiki, Misiek twierdzi, ze najlepszy Cwaniaczek jest po angielsku ;)

Lylowa, lacine lubie bardzo, teraz z Miskiem sobie powtarzam, ma bardzo fajna nauczycielke, ktora uczy ich nie tylko samego jezyka, ale kultury, historii - ostatnio np mieli znalezc wsrod postaci z Harrego Pottera imiona, ktore maja jakies znaczenie wlasnie w lacinie :)
-
2017/03/17 13:02:34
matyldo brrrrr:-))))

( a co z dziecmi, ktore nie czytaly harry pottera? - jak malina?)
-
2017/03/17 13:16:07
Lylowo- jako filolog klasyczny łacinę darzę uwielbieniem i sentymentalną szczenięcą miłością :)))

niemiecki wprost przeciwnie, zwłaszcza dokuczają mi czasowniki w czasie przeszłym :P :D
-
2017/03/17 13:24:59
Nie wiem, ale Misiek twierdził, ze to byla świetna zabawa, bo pani od razu tłumaczyła im co te imiona znaczą w mitologii, historii.
Pewnie chodzi jej o to, zeby pokazać dzieciakom, ze lacina to nie martwy język, ale ze jest wszedzie wokol nas i nawet w Harrym Potterze ;)
-
2017/03/17 15:48:36
matyldo, fajna nauczycielka. tak powinno byc.
-
2017/03/17 15:49:26
manno, czasowniki w czasie przeszlym? eee no nie sa takie zle. nie gorsze niz angielskie:-)))
-
2017/03/20 10:24:44
Ja, ja tez kochałam łacinę w szkole średniej, na studiach byłam zwolniona, bo miałam 5 w średniej a ileż się można uczyć tego samego? :)
Co do czytania Barta, kocha książki od zawsze, sam czyta, obecnie jest na etapie komiksów: Kaczora Donald czy "Tytusa, Romka i Atomka" (którego właśnie wyjął z naszej biblioteczki). Ma długie zęby na czytanie lektur i wcale mu sie nie dziwie, bo lektury w II kla sie podstawówki są słabe. Ale uwielbia też, kiedy my czytamy Jemu - to jest czas wieczorem, taki przytulaśny moment na wspólne czytanie, które ja też lubię. A kończymy obecnie kolejny tom "Magicznego drzewa" :)
-
2017/03/20 13:24:25
Lylowa, w polskiej wersji jezykowej Camilla czytala ktoras z pozycji Detektywistycznego Biura Lassego i Mai oraz wlasnie Cwaniaczka, ktory jej bardzo podpasowal.
Harry Potter i Opowiesci z Narniii to nie jej bajka, probowala, nie dala rady (nie dziwie sie, tez bym nie dala ;) )

Matyldo, po angielsku Cami jeszcze ksiazek nie poczyta, uczy sie go dopiero drugi rok :)
-
2017/03/20 15:17:18
fischerwoman, a jakie teraz sa lektury? wieczorne czytanie to najlepszy rytual z malinowego dziecinstwa:-) oraz spiewanie kolysanek... ehhhh...
-
2017/03/20 15:18:51
fiiki, no harry poter jakos maline tez sie nie spodobal, poza cwaniaczkiem nie znam tych innych tytulow. cwaniaczek tez jest niezla zacheta do angielskiego:-)
-
2017/03/21 08:58:33
Lylowa, oto lista lektur kl. II:
1. Julian Tuwim Lokomotywa
2. Maria Kownacka Kajtkowe przygody - fragmenty
3. Wojciech Widłak Pan Kuleczka - spotkanie
4. Julia Duszyńska Cudaczek Wyśmiewaczek - fragmenty
5. A.Cz. Centkiewiczowie Zaczarowana zagroda
6. Jan Grabowski Czarna owieczka
O ile "Lokomotywa" to ciekawa lektura, dużo sie w niej dzieje, o tyle pozostałe sa po prostu infantylne! Dlaczego Harry Potter czy Magiczne drzewo, czy Biuro detektywistyczne Lassego i Mai (Bart przeczytał cała serię) ciesza sie taka popularnością wśród dzieci? Bo tam jest akcja, przygoda, zagadka, magia, ciagle cos sie dzieje :) Lektury szkolne to nuda, zupełnie nie zachęcające dzieci do czytania... dobrze, ze u nas na lekturach sie nie kończy, bo gdyby Bart poznawał świat książek tylko na podstawie lektur, zupełnie nie chciałby czytac!
-
Gość: , *.dip0.t-ipconnect.de
2017/03/21 11:13:55
fischerwoman, poza lokomotywa zupelnie mi te tytuly nic nie mowia. z lekturami trudna sprawa. ani w niemieckiej ani w polskiej szkole nie podobaja mi sie polecane dzieciom ksiazki. jakis madry "zloty srodek" - pozytywni bohaterowie, ale i bohaterki, jak akcja to nie tyko taka, ktora interesuje chlopcow, no i poza akcja musi byc miejsce na refleksje, piekny jezyk, "drugie dno", metafory, historia... jak to wszystko pogodzic?
-
2017/03/22 09:44:53
Zatem powiadam Ci, że w tych lekturach nie znajdziesz tego, o czym piszesz ;))))
-
2017/03/22 11:28:07
fischerwoman, no tak czuje, ze nie znajde. w niemieckich zreszta tez nie. na szczescie malina czyta tak duzo, ze znajduje czas na fajne (moim zdaniem) ksiazki, ktore jej podsuwam no i sama tez szuka.
-
2017/03/24 22:43:16
Lyl, u bas w domu :)
A jako wisienka na torcie : po raz pierwszy zobaczymy nasz taras ( i cale mieszkanie; ) od srodka, w przyszłym miesiącu:)
Zawsze myślałam, ze Homeoffice to super sprawa i przywilej, odkad nam te możliwośc, mysle, fajnie, ze jest, ale bez tez ujdzie; ) jestem osobą, która do pracy potrzebuje struktury, miejsca i spokoju, w domu rak nie potrafię; )
-
2017/03/27 10:30:12
tesso, a ja wrecz przeciwnie:-)))