wrzos. malina. wspolnie i osobno.
Blog > Komentarze do wpisu
jaka jest prawda.

 

malina ma taka kolezanke w szkole, ktora podziwia, bo kolezanka jest szkolna gwiazda akrobatyki. na wszystkich szkolnych pokazach wisi gdzies pod sufitem na elastycznym szalu i wywija koziolki, ze dech zapiera a ja zawsze podziwiam jej mame, ze moze to spokojnie ogladac, ja nie moge.

wczoraj malinowa kolezanka pewnie zaspala, moze za dlugo jadla sniadanie? moze zagadala sie z mama a moze zapomniala jakiegos zeszytu i jeszcze zawrocila do domu? nie wiem. w kazdym razie spoznila sie na autobus do szkoly. autobus zamykal juz drzwi, zebrala wszystkie sily i popedzila prosto pod samochod ciezarowy, betoniarke. jak ja dobrze znam ten zakret. ograniczenie predkosci do 30 km na godzine, bo szkolny autobus, bo przejazd przez tory s bahnu, ale kto tam rzeczywiscie jezdzi 30? sama jezdze najczesciej szybciej. kierowca betoniarki jechal 30 i to uratowalo kolezance zycie, ale nie uratowalo nogi, na ktora wjechalo kolo. wcale nie plakala, byla w szoku i bala sie patrzec na noge. z autobusu wybiegly kolezanki. pytala je tylko:

 - wszystko ok? wszystko dobrze?

a one staly bez slowa, bo jeszcze nigdy nie widzialy ludzkich kosci.

czytam dzis notatke o tym wypadku w gazecie internetowej a pod nia... komentarze, ze gowniara, ze nikt jej nie nauczyl patrzec w lewo i w prawo, ze ma nauczke. czytam to i mysle, ze internet wyzwolil w ludziach najgorsze instynkty. czy taka jest prawda o nas - ludziach?

 

 

 

czwartek, 06 kwietnia 2017, lylowa

Polecane wpisy

  • sie kreci. do zawrotu glowy.

    zyjemy w 21 wieku. myslalam, ze to bedzie wiek rownouprawnienia. czlowiek madry, silny, kreatywny bedzie mial w zyciu szanse na realizacje planow i marzen bez w

  • wieczor na wodzie.

    przeprowadzilam sie z kraju do innego kraju, urodzilam dziecko, nauczylam sie obcego jezyka jako dorosly czlowiek a takiej glupiej lodce nie dam rady? zeglowala

  • ogrodowe zoo

    przedwczoraj powalczylam z patyna na teakowych meblach w ogrodzie. zlapal mnie deszcz, rzucilam wszystko jak stalam a potem nie mialam czasu posprzatac. wczoraj

Komentarze
2017/04/07 07:17:17
Wstrząsająca historia. Czy noga stracona?
Odnośnie ludzi. Prawie nigdy nie czytam komentarzy pod artykułami. To wygląda jak wyścig w okazywaniu agresji. Festiwal nienawiści.
-
2017/04/07 08:00:15
Wpisy na forum, to dramat, na polskich jeszcze wieksza agresja i nienawisc i to w stosunku do obcych ludzi:(
Dziewczynce zycze gorąco, zeby sie te noge dalo uratowac i zeby wyszla z tego jakoś.
-
2017/04/07 09:33:43
Glupi wypadek i jak wszystkie glupie wypadki latwo jest komentowac po fakcie. Szkoda dziewczynki. Zastanawiam sie nad tym co daje ludziom taki, jak opisujesz, sposob komentowania. Odreagowuja wlasny lek, frustracje? Zgadzam sie z toba, ze internet z jego anonimowoscia wyzwala w ludziach instynkty. Mysle, ze na szczescie nie zawsze te najgorsze.
-
2017/04/07 09:48:42
taka jest prawda o niektórych :(

zrobiła na mnie wrażenie ta historia ... Daj znac potem, co z tą dziewczynką.
-
2017/04/07 11:11:49
wystarczy odrobina wyobraźni, żeby być świadomym, iż każdego bez względu na wiek i okoliczności to samo może spotkać ... biedne dziecko, oby skończyło się to jak najlepiej dla niej!
-
2017/04/07 16:23:57
Czlowiek czlowiekowi wilkiem...

Ja sie zastanowilam jaka bylaby moja pierwsza mysl, gdybym nie znala Twojej wersji.
Najpierw wlaczyla sie we mnie Matka, a zaraz potem kierowca, ktory nie wiem juz ile razy ostro hamowal, zeby uratowc zycie jakiemus debilowi - rowerzyscie / motocykliscie / pieszemu, ktory uwaza, ze ma pierwszenstwo absolutne wszedzie, zawsze i przed kazdym...

Daj znac co z ta Dziewczynka.
-
2017/04/07 16:42:00
Brak słów
-
2017/04/07 18:40:22
Biedna mala, jaki ulamek sekundy czasami jest sie oddalonym od drugiego swiata. Zycze jej, aby nózke dalo sie uratowac. Rózne cuda sie zdarzaja... dlaczego wiec u niej nie. Trzymajcie sie.
-
2017/04/08 08:49:43
a Ty umiesz wydobyć dramatyzm... sama informacja o tak tragicznym zdarzeniu, wstrząsa. ale z tym wstępem o akrobatyce jest wprost nie do zniesienia. a ludzie? no cóż, takie mamy czasy, że każdy, bez względu na wykształcenie i poziom zaznajomienia się ze sprawą, wydaje osądy i diagnozy. wszyscy są sędziami, komentatorami polityki i sportu, recenzentami książek i filmów, sędziami, lekarzami. w dodatku najsurowszymi z surowych.
-
2017/04/08 13:22:10
Zalogowalam sie, wpis o rocznicy, mialam pogratulowac pod tym, ale nie bardzo...
Biedne dziecko.
Ja mysle, ze internet nie wyzwolil niczego, czego nie bylo, on to po prostu uwidocznil, czarno na bialym.
-
2017/04/08 19:52:02
Przykra historia:(
a co do ludzi....
kiedyś , gdy zaczynałysmy.. ludzie pisali pod nickami, a dogryzali zazwyczaj niepodpisani, lub produkując nowe tożsamości..
dzisiejsze internetowe wulgaryzmy, jad, agresja.. są podpisywane imieniem i nazwiskiem, czesto ze zdjęciem facebookowym komentującego... i to jest niesamowite dla mnie.. ze ludzie się nie wstydzą tak publicznie.. a czasami jak czytam są to naprawde rynsztokowe wypowiedzi.. często ze zdjecia usmiecha sie mamusia z dzidziusiem a komentarz jakby się chowała w rynsztoku.. dosłownie..
-
2017/04/11 08:37:18
Wiozlam wczoraj Camille i jej dwie kolezanki na trening. Ulica, na ktorej wolno jechac 60km/h bo to taka miniobwodnica laczaca osiedla. Miedzy kierunkami ruchu jest pas z trawa. I na nim (nie na przejsciu dla pieszych) pojawil sie Camilli kolega z rowerem, po przejechaniu przez pierwsza polowe ulicy. Widzialam go z daleka, wygladal jak by zamierzal wjechac od razu na te polowe, ktora my jechalysmy, wiec zwolnilam na wszelki wypadek. I wtedy on sie zatrzymal. No to ja przyspieszylam. I wtedy on mi w sekundzie wjechal prosto pod kola. Jeszcze nigdy tak nie hamowalam. Szczescie, ze wczesniej jechalam jakies 40km/h I nie zdazylam sie rozpedzic, to byly sekundy, on przejechal mi doslownie centymetry od zderzaka, jak by nigdy nic i pojechal dalej. Auto za mna zatrzymalo sie tez centymetry od mojego tylu. Nie wiem, moze gdy zauwazyl, ze zwalniam, pomyslal, ze moze jechac, bo go przepuszczam. Ale to nie zmienia faktu, ze nie byl na przejsciu I ze nie zszedl z roweru. Dziewczynki wysluchaly wykladu na temat przechodzenia z rowerem (i bez) przez jezdnie, a mnie tchu brakuje jeszcze dzis, gdy o tym pomysle.
-
2017/04/19 11:47:09
fiiki, tez tak raz mialam. dlugo jezdzilam starym golfem, ktory z racji wieku mial dluga droge hamowania. w koncu zosal sprzedany a nowy samochod hamowal jak zyleta. w miescie przed maska samochodu zagapil mi sie chlopak na mlodzezowym rowerku. zdazylam zahamowac, niemal wyladowal mi na masce. ciagle nie moglam jednak pozbyc sie mysli, co by bylo, gdyby to stalo sie tydzien temu i jechalabym starym samochodem...
-
2017/04/19 11:48:32
habal, internet wyzwolil zla odwage w ludziach.
-
2017/04/19 11:55:04
alisku, pewnie, ze ludzie byli tacy od zawsze, ale przez internet poczuli sie mocni i bezwstydni.
-
2017/04/19 11:56:08
jolene, najsurowszymi z surowych - masz racje! - bezpieczni w swoich wygodnych fotelach, mowia co chca.
-
2017/04/19 11:56:59
spirit, no ratuje te noge jak moga. mija trzeci tydzien a dziewczyna przeszla 7 operacje. nawet nie potrafie sobi tego dobrze wyobrazic.
-
2017/04/19 11:57:43
ana119, no brak. i tylko smutno:(
-
2017/04/19 11:58:30
matyldo, no kierowcy nie maja fajnie. szczegolnie w takiej okolicy jak nasza, gdzie jest mnostwo rowerzystow...
-
2017/04/19 11:59:14
marga, no wlasnie, kazdy sie kiedys tam spieszy i nie widzi nadjezdzajacego samochodu, pociagu, tramwaju....
-
2017/04/19 12:01:14
manno, no o niektorych. tak. teraz przez internet zblizamy sie do wielu ludzi z ktorymi w zyciu realnym nie mielibysmy do czynienia, czytamy komentarze, ktorych ktos kogo znamy i lubimy prywatnie nigdy by nie napisal. albo przynajmniej nigdy sie do tego nie przyznal.
-
2017/04/19 12:01:55
krysiu, na szczescie nie zawsze najgorsze, ale te najgorsze przerazaja.
-
2017/04/19 12:03:03
tesso, wszyscy jej tego zyczymy. niektore niemieckie gazety zlikwidowaly mozliwosc komentowania - mysle, ze to dobre wyjscie.
-
2017/04/19 12:05:08
nieokrzesana, festiwal nienawisci, dobrze to nazwalas. noge ratuja jak moga. nie znam szczegolow, ale po kilku operacjach przestaly dzialas wszelkie srodki usmierzajace bol i teraz zablokowano jej nerwy, bo tak cierpiala. teraz w ogole nie czuje calej nogi. nie wiem jak to dziala, ale to czucie ma wrocic jak mina najgorsze bole.