wrzos. malina. wspolnie i osobno.
Blog > Komentarze do wpisu
nigdy nie zajmuje sie...

memami i takimi filmikami, ale tym razem musze zrobic wyjatek:

https://www.youtube.com/watch?v=K95XgPpZkxs

 

w naszych rekach, w rekach rodzicow jest sila, ktorej nie ma nikt poza nami.

 

 

czwartek, 29 czerwca 2017, lylowa

Polecane wpisy

  • malinowy babel.

    malina poszla do szkoly w moich, dla niej troche - jak sie okazalo - za malych butach. wrocila z bablem na piecie. nastepnego dnia wrocila do domu z lekka gorac

  • malinowe czasy

    jak to bylo w naszych czasach? albo nie pamietam, albo jednak pod tym wzgledem bylo inaczej? malinowa kolezanka o ktorej tu pisalam, ze sie tnie, wyladowala - p

  • palec bozy albo co.

    niedziela. wczoraj. malina siedzi juz w kuchni i mimo ferii przerabia matematyke. maz w pelnym rynsztunku na moj widok biegnie do kuchni i rozpoczyna kawowy ryt

Komentarze
2017/06/29 17:19:25
Dokladnie!

Ja bardzo wierze w moc słów i tych dobrych i tych złych - moja Babcia zawsze powtarzala, zeby nawet w żartach nie mówić do dziecka "ty łobuzie" czy "ty czorcie" bo słowa maja moc...


-
2017/06/29 19:59:13
Dziecko należy wspierać, ale nie przesładzać. Jezeli cos zawali, należy sprawę nazwać po imieniu. W dorosłym życiu dziecka szef też nie będzie słodził, no panie xy, projekt pan zawalił, ale piękny papier na to pan użył ;)
-
2017/06/29 21:55:10
spirit, a ja mysle, ze wlasna matka ma prawo slodzic, nikt inny w zyciu tego czlowiekowi nie da. niewiele znam matek, ktore na to stac, ale te nieliczne wyjatki maja bardzo szczesliwe dzieci.
-
2017/06/29 21:56:40
matylso, absolutnie tak. na 100% tak.
-
2017/06/30 06:08:17
Mysle, ze Twoja babcia, matyldo, byla bardzo madra kobieta. Wiedziala to, o czym dzis rozpisuja sie psycholodzy, nazywajac to zjawisko 'szufladkowaniem'. Czyli z ksiezniczek wyrastaja ksiezniczki, a z lobuzow - lobuzy.
Ta madra milosc to sila na cale zycie, plecak, z ktorego czerpie sie potem cale zycie.

Spirit, mysle, ze jak sie cos zawali, to i tak sie o tym wie. I mysle, ze w zyciu chodzi o to, co wokol. Czemu sie zawalilo, jak nie zawalic w przyszlosci i ze bledy robia wszyscy. I ze to zalezy od szefa, jaka bedzie jego reakcja. Madry szef przerobi porazke w lekcje i wesprze, bo to jest jego rola. Tak samo, jak matki.
-
2017/06/30 08:22:41
Alisek- mądry szef? Dzisiaj? Jutro? W koncernach nastawionych na zysk i wyzysk??
Z miłości to kota na śmierć zagłaskać można... nie uważam sie za wyrodną matkę, a mój syn ceni bardzo moje realistyczne podejście do zycia. Ma 28 lat, od skoncznia 20 lat jest poza domem- studia, praca, samodzielne mieszkanie, borykanie się z problemami dnia powszedniego, więc trochę doświadczenia życiowego trzeba mu już przyznać ;)
-
2017/06/30 08:24:38
Alisku, ja swemu synusiowi od zawsze powtarzam, ze jest mądry, śliczny, cudowny, da rade itd i on naprawde ma taki obraz samego siebie.
Nie, ze NAJmadrzejszy, NAJwspanialszy, ale po prostu wspaniały, mądry itd

-
2017/06/30 09:18:17
spirit, nie wiedzialam, ze masz juz takiego doroslego syna! dobrze, ze tak sie wam cudnie ulozylo.
dzieci przegladaja sie w naszych oczach i jesli znajduja tam pozytywny obraz to czuja sie mocniejsze. no tak przynajamniej mysle, ze jest u nas. cala reszta jest realistyczna i krytyczna (nauczyciele, ychoawcy, kolezanki) tylko ja jako matka moge sobie pozwolic na absolutna bezkrytyczna akceptacje wszystkiego co malinowe.
-
2017/06/30 09:22:06
matyldo, u nas tak samo: dasz rade, jestes sliczna, jestes madra, jestes inteligentna - powtarzamy malinie. mysle, ze to jest wazne.
-
2017/06/30 09:22:45
alisku, no wlasnie ten plecak trzeba wypelnic poki czas!
-
Gość: Matylda, *.73-133-109.adsl-dyn.isp.belgacom.be
2017/06/30 09:48:22
To jest bardzo wazne, najważniejsze, bo nikt inny tego nie powie i tak naprawde nikogo innego zdanie nie jest tak wazne - nawet jesli taki juz nastolatek oczami przewraca i mruczy "tak, taaaaak, wieeeem..." ;)
-
2017/06/30 13:31:54
matyldo, tak.
-
2017/06/30 14:52:22
Lyl, u nas to idzie jeszcze dalej: dasz rade, a jak nie dasz, i tak jest ok.

Spirit, ja mam szczescie do ludzi, wiec pewnie nie jestem reprezentatywna, ale procz szefow idiotow spotykam mnostwo szefow - wspanialych ludzi. I to w korporacji :-) Czy Ty masz doswiadczenia z Polski, czy z innego kraju? Pytam, bo zauwazam duza roznice w stylu zarzadzania u polskich kolegow.
-
2017/06/30 18:58:48
Alisku,
piszę z Nemiec, żyję tu od pana 30 lat. W Polsce nigdy nie pracowałam, bylam za młoda i dopiero szkolona :)
-
2017/07/03 09:32:07
a ja pracowalama i w polsce i w niemczech, ale to sa dwie rozne epoki i zupelnie nie da sie ich prownac. w koncu jednak chodzi zawsze o ludzi. szefowie tez sa ludzmi, jedni fantastyczni inni fatalni. niezaleznie od kraju.
-
2017/07/03 09:35:16
alisku u nas tez jest ok. wazne zeby szukac, probowac, ale tez nie zamieniac kazdego hobby na zawod. no i nie musiec wygrywac za kazdym razem. grac na pianinie bez planowania kariery pianistycznej, zeglowac bez szukania sponsorow na swiatowe zawody w japonii.