wrzos. malina. wspolnie i osobno.
Blog > Komentarze do wpisu
sie kreci. do zawrotu glowy.

 

zyjemy w 21 wieku. myslalam, ze to bedzie wiek rownouprawnienia. czlowiek madry, silny, kreatywny bedzie mial w zyciu szanse na realizacje planow i marzen bez wzgledu na plec i kolor skory. tak jednak nie bedzie. i to nie dzieje sie samo. to jestesmy my - ludzie, my krecimy tym swiatem.

piątek, 14 lipca 2017, lylowa

Polecane wpisy

  • malinowa wychowawczyni.

    malina jest na szkolnym polmetku. 4,5 roku za nia i tyle samo zostalo jej do matury. jeszcze nigdy nie rozmawialam z zadnym z jej nauczycieli. chodzimy tylko na

  • malinowy tatus.

    moj maz byl 6 dni w podrozy. z tego tylko dwie noce w hotelu. wiecej czasu spedzil w powietrzu niz na ziemi. niestety spie bardzo zle, kiedy on leci. budze sie

  • malinowy babel.

    malina poszla do szkoly w moich, dla niej troche - jak sie okazalo - za malych butach. wrocila z bablem na piecie. nastepnego dnia wrocila do domu z lekka gorac

Komentarze
2017/07/14 12:27:41
W garbate aniolki wierzylam jeszcze calkiem niedawno...

-
2017/07/14 12:51:51
matyldo a teraz?
-
2017/07/14 13:26:31
Juz tylko za nimi tesknie...

-
2017/07/14 13:30:21
I jeszcze za tym zeby prawda, madrosc, wiedza, uczciwosc mialy jakas wartosc, najlepiej bezwzgledna...
-
2017/07/14 14:11:02
Zanim będzie człowiek, mądry, kreatywny, jest dziecko, które ma lub nie równych szans na mądrość, wykształcenie, kreatywne wyżycie się.
Tu się wszystko zaczyna. Jeśli dzieci bedą rownouprawnione, wszyscy będziemy rownouprawnieni.

Takie piękne górnolotne słowo, a wystarczyłoby, gdyby każdy obejrzał się wokół - czy równo traktuje innych.
-
2017/07/14 14:44:01
male dziecko z natury byloby rownouprawnione, od poczatku tkwi jednak w systemie wartosci swoich rodzicow. ekonomiczne roznice pomijam w tych rozwazaniach, ale i te przeciez waza na losach kazdego czlowieka.
-
2017/07/14 14:48:08
matyldo, no wlasnie, ale niestety mam wrazanie, ze zyjemy w czasach, kiedy te wartosci wyblakly, stracily znaczenie.
-
2017/07/14 17:42:22
Ja z kolei mam wrazenie, ze zyjemy w czasem kiedy wszystko jest relatywne, wzgledne, umowne... W czasach kiedy czlowiek z ustalonym system wartosci jest dziwadlem albo "fobem" czy innym "rasista"...

Oczywiscie, ze wszystko zaczyna sie w rodzinie, ale potem to dziecko idzie do szkoly i trzeba mu duzo sily, zeby umialo sie oprzec temu co go otacza, zeby obronilo swoje poglady, samego siebie.

-
2017/07/15 06:08:39
Dostep do edukacji. Bez rownego dostepu do edukacji nie ma równouprawnienia.

Myśle, ze cieżko w tym obszernym temacie pomijać względy ekonomiczne.

Matyldo, zauważyłam, ze często o tym wspominasz, to chyba było przy dyskusji o uchodźcach, muzułmanach, ich prawu do życia w danym kraju lub nie. Ja myśle, ze bycie rasista od lat trzydziestych jeszcze nigdy nie było tak proste, można przyłączyć się do odpowiedniej partii, która zasiada w rządzie i hop, oficjalnie i czysto.
-
2017/07/15 07:22:36
Alisku, albo wystarczy zwrocic uwage czarnej sasiadce, ze nie wyrzuca sie smieci na ulice tylko dwa razy w tygodniu wystawia w specjalnych workach... Albo poprosi o nie parkowanie przed moim garazem - i hop, juz jestem rasistka...
-
Gość: azalia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/07/16 11:15:19
To musi być frustrujące, że człowiek się musi cenzurować aby nie usłyszeć Bóg wie czego. I o tyle życie w Polsce jest prostsze , że burakowi można powiedziec, że jest burak i nie zostać rasistą ( chociaż kto wie) . Ale to chyba jedyny plus. Czy widzicie w ogóle Polskę do życia dla siebie, swojej rodziny ? Tak hipotetycznie, bo komentujące u Ciebie w większości są poza krajem .
-
2017/07/16 17:38:34
Azalio, no chyba, ze ten burak jest innej narodowosci, koloru skory itp ;)

-
Gość: azalia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/07/16 17:56:35
No coś ty Matyldo wszak u nas wszyscy są biali , sami Polacy i w ogóle. A tak naprawdę zazdroszczę Wam podjętej kiedyś decyzji . Pewnie , ktoś powie, wszędzie lepiej , tam gdzie nas nie ma - jest pozorne, ale i tak lepiej mi z tą konstatacją nie jest.
-
2017/07/17 10:56:11
azalio, nigdy nie jest za pozno:-) ja nigdy porzadnej decyzji nie podjelam. w londynie pisalam dyplom, strasznie tesknilam za swiezo poslubionym mezem, wiec zamiast do domu i pracy w warszawie pojechalam na dwa lata a doniemeic i w tym czasie szukalismy pracy dla meza w polsce - wszystko mialo byc "na troche", przejsciowo i tak sie jakos porobilo...
-
2017/07/17 12:05:06
Ja podobnie jak Lylowa, za mezem, na chwile...

Decyzje mielismy podjac zanim Misiek pojdzie do szkoly, przypomnielismy sobie o tym jak byl w II klasie ;)
-
2017/07/17 12:17:36
Ja tez wiekszosc osob, ktore znam (ze mna wlacznie;), to przyjechaly tu "na troche";)
Ja przyjechalam po skonczonych studiach w Polsce, bo akurat nastapila w ich trakcie zmiana systemu politycznego i ogolnie wszystkiego i musialam sobie poukladac od nowa: co dalej;)
Po czym zaczelam drugie studia w Niemczech, z zamiarem ich wykorzystania w kraju:)
No i poznalam exexa;) Przeprowadzilam sie do inego miasta, zerwalam z exexem, poznalam exa, zerwalam takze i z nim, przeprowadzilam sie do nastepnego (ale juz blisko, nie przez pol Niemiec;) miasta i tak tu zostalam, polubilam je bardzo, tu poznalam mojego meza i tak siedze (tzn. niedlugo znow sie przeprowadzam;)
-
2017/07/17 13:36:09
tesso, nie wiedzialam jakos, ze masz taka bujna historie!!:-)
-
2017/07/17 13:59:53
lyl, to tylko wycinek i wieeeelki skrot;) niedlugo cwierc wieku minie od mojego pierwszego przyjazdu tu, jeszcze przed oborna pracy magisterskiej, pare miesiecy po przyjechalam na....pare miesiecy i jestem do teraz:)
-
2017/07/18 07:50:07
dopóki ludzie będą sami siebie okłamywać i przerabiać prawdę na wymyślone, bo tak mi pasuje, scenariusze, nie licz na równouprawnienie w żadnej z dziedzin, bo zawsze będzie ktoś najlepsiejszy i jego oczywiście też
-
2017/07/18 16:31:30
Haha, ja tez z 'natroszanek', mial być rok... Zrobiło się 13!!!
-
2017/07/18 22:35:34
Hi,hi, u mnie z szesciu zaplanowanych miesięcy zrobiły się przeszło 23 lata :-)
Prowokujący wpis Lyl, ale bardzo ogólny. Myśle, ze the right place in the right time, czyli lut szczęścia tez się liczy, bez względu na płeć i kolor skory. A ludzie są po prostu ludźmi i na szczęście nie zawsze rzucają kłody pod nogi. Tak mi się ogólnie napisało ;-)



-
2017/07/19 07:49:46
krysiu, mysle sobie, ze ten ogolny wpis jest tez uniwersalny. wobec tego co sie dzis w nocy stalo w polsce, wobec tego co sie dzieje w pracy, co sie dzieje w europie...
ja w lut szczescia wierze tylko pod warunkiem, ze to tylko lut:-) reszta to nasze darzenia, raca, marzenia. stad moje ulubione powiedzenie, ze kazdy z nas jest mniej wiecej tam gdzie chce.
-
2017/07/19 07:50:21
alisku, genialne jets to slowo: natroszanka. moznaby zalozyc grupe natroszanek:-))) suuuuper!!!
-
2017/07/19 07:51:56
marga, mnie najlpsiejsi ludzie wcale nie zloszcza. kazdy jest wczyms tam najlepsiejszy:-) mysle nawet, ze akurat w mojej branzy, to wygrywaja wcale nie najlepsi, tylko najwytrwalsi. to slowo tez mi sie strasznie podoba: najlepsiejsi:-)
-
2017/07/19 07:52:44
tesso, bo ty powinnas sie w koncu wziac za blog a nie tylko w komentarzach takie krotkie wycinki.:-)
-
2017/07/19 09:45:43
Lyl:)
Nosz kurcze, moze w koncu zaczne, ale zawsze cos;)
Mnie sie Aliskowa "Natroszka" tez bardzo spodobala, zapisuje sie do klubu;)
I biore tak z 5 dziewczyn na dzien dobry ze soba;)
-
2017/07/19 11:03:14
to Ty świętą cierpliwość masz zdecydowanie, ja zaś błogosławię tych, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa :)
-
2017/07/19 17:27:56
Cieszę się, ze Wam się podoba! :-)))
-
2017/07/19 17:38:21
Dobrze powiedziane o byciu tam gdzie sie mniej wiecej chce. Z perspektywy tego co sie dzieje w Polsce bycie tam gdzie sie chce nie jest wyznacznikiem wlasciwego miejsca o wlasciwym czasie. Chociaz to tez nie wiadomo. Byc moze z tego co sie tam teraz dzieje urodzi sie cos dobrego. Zapisuje sie do natroszanek :-)
-
2017/07/20 19:23:59
krysiu, nie moze sie nic dobrego narodzic z nienawisci i checi zemsty. niestety
-
2017/07/21 13:38:38
Mam na mysli mlodych ludzi wychodzcych ze swoich cieplych pieleszy na ulice. O demokracje (zwlaszcza ta mloda) i wolnosc trzeba dbac. Smutne, ze historia lubi sie powtarzac bo ludzi nic historia nie uczy. I jak jeszcze do tego pojawi sie paru charyzmatycznych oszolomow - nie mysle tutaj tylko o Polsce - to widac do czego to prowadzi.