wrzos. malina. wspolnie i osobno.
Blog > Komentarze do wpisu
wlasnie wrocilam z berlina.

czasem chyba trzeby wyjsc do ludzi. spedzilam trzy dni w berlinie z powodu berlinale. i tak sie jakos zlozylo, ze spadla na mnie lawina milych komplementow. z roznych stron: od obcego taksowkarza po klientke, z ktora od dawna wspolpracuje nad roznymi projektami. czuje sie dowartosciowana, ladna, madra - psychicznie wyglaskana tak, ze starczy na miesiac. jeden wieczor spedzilam tez na bardzo eleganckim przyjeciu pelnym politykow i dziennikarzy. to jest jednak inny swiat niz moj filmowo-reklamowy. wszyscy mieli normalne buty (faceci w garniturach i smokingach) i nikt nie robil selfi. troche mi bylo szkoda, bo tylu niemieckich celebrytow juz dawno nie widzialam na jednym przyjeciu. nawet nikt nie sprawdzal nerwowo maili ani nie wysylal wiadomosci na whatsapp. w ogole nikt nie trzymal iphona w garsci (jak to jest na moich relamowo-filmowych imprezach) tylko kazdy delektowal sie jakims trunkiem i... normalnie rozmawial. nie wiedzialam, ze ten swiat jeszcze ma takie piekne oblicza...

czwartek, 22 lutego 2018, lylowa

Polecane wpisy

  • nie_malinowe zycie nastolatek.

    ogladam z malina instagramowy profil malinowej kolezanki, o ktorej juz tu kiedys pisalam. od roku mieszka w internacie na polnocy niemiec. moze zycie stawia nam

  • upalne wakacje

    to bylo 9 bardzo intensywnych dni w hamburgu. kurs plastyczny (szalu nie bylo), cowieczorne lazenie po miescie do polnocy, upal, malinowa praca na planie filmow

  • malina w hamburgu

    malina powiedziala wczoraj, ze jestesmy przyjaciolkami. powiedzialam jej ze nie jestesmy, bo w przyjazni nie ma zaleznosci. podobnie zreszta jest z miloscia i z

Komentarze
2018/02/23 07:58:33
Tak myślałam ze tam jestes ;)

Zazdroszcze tego łyku normalnego świata, tez by mi sie przydał...
-
2018/02/23 08:05:17
Komplementy są jak odmładzający tonik, prawda ? Choć osobiście nie umiem ich przyjmować.
-
2018/02/23 09:40:19
nieokrzesana, a ja lykam je ja gaska kluski! a nawet staram sie w nie wierzyc, choc przeciez wiem, ze wiekszsc to poprostu zwykla uprzejmosc. juz nawet jednak to, ze ktos chce mi sprawic przyjemnosc jest przeciez przyjemne:-)
-
2018/02/23 09:41:14
matldo, to byl tylko jeden wieczor, ale i tak fajnie pozostale wieczory byly jak zwykle...
-
2018/02/23 17:52:11
Nie ma to jak psychiczne wyglaskanie. Mozna potem gory przenosic :-)
-
2018/03/09 09:50:07
hmm, dooobrze Ci :) Jestem przerażona światem smartfonów, obserwuje ludzi na dworcach, w galeriach-odpoczywajacych na kanapach, kawiarniach -nikt już nie czyta gazety, ksiązki, wszyscy wpatrują się w smartfony. Ostatnio wpadłam do Browaru na szybki posiłek, czekajac na tartę, byłam jedyna osobą, która nie grzebała w telefonie i wygladałam jak dziwoląg, bo obserwowałam innych. Nawet kobiety 70+ piły kawkę z nosem w telefonie. zero kontaktu.
-
2018/03/12 16:04:40
fischerwoman, niedawno widzialam taki dowcip rysunkowy: facet siedzi w kawiarni, pije kawe, podczytuje gazete. wyglada przez okno, parzy na przechodniow. reszta klientow z nosami w iphonach. kelnerki pokazuja sobie tego z gazeta: - psychol jakis czy co?
-
2018/03/14 07:36:07
we Wiedniu widziałam w metrze młodzieńca, który rozwiązywał krzyzówke, podpisy pod tym zdjęciem, które udostępniłam na fb, byly pelne zdziwienia i róznych podejrzeń ;) zas mnie podejrzewam, ze jednak ukradkiem zrobiłabym selfie z VIPami ;)))
-
2018/03/15 19:27:56
marga, tez pewnie jakis psychol:-))))))